| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
Czasem zajrzę
Inne miasta
Odpad poprodukcyjny
Ściągawki
Wieki temu
Wpisy udźwiękowili...
Wapniak na świat spogląda

Z dymem puszczone

wtorek, 07 czerwca 2011




Znowu uciekł mi pretekst do zaprezentowania kilku opakowań papierosów. "Dzień bez papierosa" był nie tak dawno temu, ale go przegapiłem, bo właściwie nigdy tak na poważnie nie paliłem. Trudno pamiętać o dniu, którego nie ma co obchodzić. W swoim życiu wypaliłem może z całą paczkę papierosów - tak z ciekawości - jak zwykle to w młodych latach bywa.

W moim przypadku, ze spoglądaniem na opakowania jest tak samo, jak w przypadku mojego spoglądania w minioną epokę. To, że wracam myślami do czasów PRL-u, wcale nie oznacza, że chcę jego powrotu (jak to się wielu wydaje: wspominasz = chcesz powrotu tego). Na tej samej zasadzie, samo spoglądanie na najwymyślniejsze pudełka nie powoduje u mnie chęci zaciągnięcia się papierosowym dymem.

Tak jak wspominałem przy poprzedniej prezentacji papierosowych wynalazków, nieskromnie przewidywałem, że ta radosna twórczość wkrótce się skończy i pozostaną na rynku same znane, globalne marki. Dzisiaj dwie próbki spod znaku "prawie jak", których już trudno szukać w sprzedaży (w dodatku w takich cenach!). Mam nadzieję, ze nawet niepalący z łatwością odgadną, pod jakie znane marki prezentowane opakowania się podszywają.
 




*  *  *  *  *  *  *

Oficjalne czynniki dążą jednak do całkowitej unifikacji takowych pudełek i być może w przyszłości będą one składały się tylko z nazwy i... samej bieli. Taka niezapisana kartka papieru... Właściwie to ten utwór od kilku dni owinął się wokół mnie jak dym papierosowy, ale to minie. To akurat jest uleczalne.

Black Heart Procession - Blank Page

piątek, 03 grudnia 2010

Ostatnio palaczom znowu rzuca się kłody pod nogi. Nie wiem, gdzie oni będą palić? Ale czy palacze to samo zło tego świata? Nic nie pozostawiają dla potomności po wypaleniu, zazwyczaj, dwudziestu papierosów? Ja znalazłem (i przechowuję) wkład ludzi lubiących dymek z papierosa w zapis historii naszego kraju.

W kręgu moich zakręconych zainteresowań swego czasu znalazły się opakowania papierosów, bo tak sobie pomyślałem, patrząc na wystawione w oknie kiosku całe bogactwo pudełek: krótki żywot jest takiej paczki, trzeba się zatrzymać nad tą ulotnością. Nieskromnie mogę powiedzieć, że przewidywałem, iż kreatywność producentów w wymyślaniu nazw i wzornictwa będzie zanikała, a na rynku zostaną w większości tylko znane "od wieków" marki. I tak się dzieje. Ba! Dodatkowo, w wyniku dążenia rządów niektórych państw do całkowitego ujednolicenia opakowań, gdzie jedyną różnicą byłaby praktycznie tylko nazwa marki, może skończyć to się na zupełnie szarym pudełku.

Dla potomności zachowałem wiele przykładów, z nie tak zamierzchłej przeszłości, różnorodności tak prozaicznej rzeczy jak opakowanie papierosów. Swego czasu, za sprawą jednego z producentów, przyjęło ono formę dość poważnych manifestów politycznych. I to wszystko na tle barw narodowych.

Przy okazji, z rozrzewnieniem można spojrzeć na ceny tych najtańszych... To se ne wrati. Łza w oku się kręci... Mnie niestety, od... dymu tytoniowego. Ale to nie przeszkadzało mi w tego rodzaju obserwowaniu znikającej rzeczywistości - kto inny palił, kto inny archiwizował.
















"Kto inny palił, kto inny archiwizował" - to zabrzmiało tak jak Light of Your Cigar. Ciągnący się przepięknie utwór polskiej grupy Millenium, niczym papierosowy dym w kawiarnianym kącie...





piątek, 01 stycznia 2010



Produkt sezonowy w kuszącej cenie.

Niby wszystko już od wieków mamy ustalone, ale od czasu do czasu mamy problemy. Zaledwie dziesięć lat temu przesunęliśmy początek wieku i kolejnego millenium zarazem, bo tak lepiej wyglądało. Echem tego jest teraz problem z ustaleniem, czy to już minęła dekada czy też nie? Chociaż już podsumowania dekady już tu i ówdzie się pojawiają...
Jedynym pewnikiem w tym wszystkim jest to, że znowu czeka nas kolejna podwyżka cen papierosów. No, ale mnie osobiście ten problem nie dotyczy.