| < Czerwiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
Zakładki:
Czasem zajrzę
Inne miasta
Odpad poprodukcyjny
Ściągawki
Wieki temu
Wpisy udźwiękowili...
Wapniak na świat spogląda

Z lotu ptaka

niedziela, 16 października 2011




Leśna oaza w Ujeścisku

Coraz więcej nas, więc coraz mniej takich leśnych oaz wokół naszych gniazdek. To naturalna kolej rzeczy. Naturalną koleją rzeczy jest również to, że staramy się chronić lasy przed nadmiernym wyniszczeniem.

Ostatnio byłem zmuszony wymienić sprzęt RTV. Z instrukcji dołączonej do sprzętu - opatrzonym dumnym logo "EU Ecolabel" - dowiedziałem się, że: "Według oceny firmy -----
(blog nie zawiera lokowania produktów), udostępnienie informacji o bardziej zaawansowanych funkcjach w wersji online, a nie w tym podręczniku, pozwoli na uniknięcie wycięcia ponad 25.000 drzew rocznie (1,6 miliona kg CO2)". No nic, tylko przyklasnąć takiej filozofii firmy. Ale... Skoro firma tak bardzo przejmuje się losem zielonych płuc ziemi, to po jaką cholerę otrzymuję ze sprzętem blisko 150 kartkowy 'podręcznik' zamiast 'instrukcji' co gdzie i w jakiej kolejności przycisnąć, która miałaby zaledwie 9 kartek (plus okładka). Różnica w objętości wynika z tego, że porady mogę przeczytać sobie w 15 europejskich językach, zamiast tylko w jedynie słusznej wersji. Ciekawe, ile drzew rocznie można by zaoszczędzić, gdyby każdy nowy użytkownik sprzętu otrzymywałby instrukcję obsługi wyłącznie w języku ojczystym? Na mój chłopski rozum, tak byłoby ekologicznie. A dlaczego tak nie jest? Bo tak naprawdę firma tak chwaląca się swoim proekologicznym myśleniem, bardziej myśli o swoich zyskach, niż o listkach na drzewach. Prawidłowe rozdzielanie instrukcji zapewne wymagałoby zatrudnienia dodatkowych pracowników, a tak wrzuca się "słownik wielojęzyczny" do kartonu i po kłopocie.  Aha, dodatkowo otrzymałem jeszcze płachtę papieru (pół metra kwadratowego) ze schematami elektrycznymi. Po co? Przecież "ruskim kluczem" (wyjaśnienie dla młodzieży: to młotek i przecinak) niczego i tak nie naprawię, a serwis powinien takimi schematami dysponować. Zaprawdę, krętymi ścieżkami podąża ta ekologia. W czasach słusznie minionych może i bym się ucieszył z takiej hojności firmy i zużył ją "na posiedzeniu", ale w czasach dobrobytu nie wiem do czego mi taki prezent mógł być potrzebny?



*  *  *  *  *  *  *


The Cure - A Forest







sobota, 15 października 2011


Wczoraj z wielkim szumem otwarto kolejny odcinek autostrady A1, i teraz możemy nim śmigać bez przeszkód - oprócz "bramek" - aż z Gdańska do Torunia. Co prawda, jak zwykle przecięcie wstęgi nie oznaczało, że otrzymujemy pełnowartościowy towar (co tam jakieś nie zbudowane drogi dojazdowe do dwóch zjazdów), ale nie będę się czepiać. Był czas przywyknąć, do oddawania inwestycji w ten sposób. Widać, to taka nasza narodowa tradycja. Spójrzmy jednak na budowę Obwodnicy Południowej Gdańska, która będzie miała jednak dobroczynny wpływ dla mieszkańców całego Trójmiasta, podążających w kierunku Elbląga, czy też Warszawy.


Podążając od zachodu: przyszły węzeł obwodnicy z Trasą Sucharskiego.



Przeprawa przez Motławę, tuż poniżej miejsca, w którym łączy się ona z Radunią i Czarną Łachą.



Węzeł przy Trakcie Św. Wojciecha.


Tyle znad Obwodnicy Południowej. Poniżej: porównanie z budowy węzła nad obwodnicą w ciągu ulicy Kartuskiej. Około 1,5 roku różnicy w obydwu ujęciach. Widać z nich, ile wywrotek ziemi musiano przewieźć aby podwyższyć teren - chociażby pod ślimaki.







*  *  *  *  *  *  *

Jak to często bywa przy tego typu inwestycjach, budowa drogi zmusza kogoś do opuszczenia miejsca, w którym spędził wiele lat życia. O tym traktuje dzisiejszy dodatek.

Jethro Tull - Farm On The Freeway








niedziela, 17 lipca 2011


Wczoraj było o atakujących wybrzeże obcych. Dzisiaj o tym, że... oni już tu wylądowali! Konkretnie w Gdańsku.




Budowany w Gdańsku na rozgrywki EURO 2012 stadion PGE Arena, sfotografowany z perspektywy podchodzącego do lądowania samolotu, sprawia wrażenie, jakby w środku miasta wylądowało UFO.
A jak wyglądają postępy prac "na dole" można przekonać się oglądając poniższy filmik, który pokazuje postęp prac obejmujący okres marzec-kwiecień 2011. Tancerze Bałtyckiego Teatru Tańca i Izadora Weiss, występujący na murawie stadionu, też sprawiają wrażenie przybyszów z kosmosu pośród pracujących tam robotników, odprawiając rytualny taniec i na koniec... ulatniając się górnym wyjściem awaryjnym(?).





*  *  *  *  *  *  *

Sporo skojarzeń było dzisiaj z UFO, więc naturalną koleją rzeczy będzie utwór odpowiedniego zespołu. Czy EURO 2012 będzie dla nas lekiem na całe zło? Zobaczymy. Póki co - nieziemski doktor.

UFO - Doctor, Doctor

piątek, 08 lipca 2011




Już mi się wydawało, że znalazłem alternatywną lokalizację dla Open'er Festiwalu, a tu się okazuje, że to tylko plotki były i pomimo budowy gdyńskiego lotniska, impreza nadal odbywać się będzie w tym samym miejscu. No, prawie w tym samym, bo nowy terminal stanie dokładnie w miejscu dotychczasowej głównej sceny festiwalu (tu odnośny art.).

Niestety tylko z lotu ptaka, lotnisko w Łebieniu/Lędziechowie wygląda na będące w całkiem dobrym stanie. Okazuje się, że na lotnisku, które już było używane podczas ostatniej wojny, a na przełomie lat 60/70 rozbudowane i stanowiące zapasowe lądowisko dla lotnictwa morskiego, brakuje... nawierzchni asfaltowej! Została ona zerwana w 2008 roku i wykorzystana do naprawy dróg lokalnych. No szkoda. W sieci można znaleźć artykuł, w którym jest mowa, że już ponad dwa lata temu znaleziono kupca "który kupił od gminy teren i już wkrótce ma rozpocząć budowę farmy wiatraków. Dzięki temu gmina będzie zarabiać na podatku od nieruchomości".
Już nie pierwszy raz przekonuję się, jak pojemnym słowem w przypadku inwestycji, jest słowo "wkrótce". Równie dobrze może ono oznaczać kilka miesięcy, albo dziesięciolecia. Jak na razie, to widać, że ani wiatraków, ani co za tym idzie kasy dla gminy nie uświadczysz.

A miało być tak pięknie. Początkowo miało być lokalne lądowisko cywilne. Później wiatr miał być tu zaprzęgnięty do pracy... A tu tylko można poszukać sobie wiatru w polu.



Na Forum Eksploracyjnym trwała dyskusja co tam i kiedy lądowało. Oczywiście, każdy widział coś innego.... A ja widziałem samolotów cień... w bliskich rejonach Babich Dołów.


*  *  *  *  *  *  *  *

Tom Petty an the Heartbreakers - Learning To Fly

"Lotniczy" utwór z 1991 roku z albumu "Into The Great Wide Open".

sobota, 21 maja 2011


Do zamieszczenia dzisiejszych zdjęć zachęcił mnie artykuł o tym, że będzie można przelecieć samolotem z Krakowa bezpośrednio do Gdańska (tu art.). Wielka mi nowość. Za PRL-u zdarzyło mi się lecieć dwa razy na liniach krajowych. Raz właśnie z Krakowa do Gdańska (w latach 70.) i raz w Gdańska do Warszawy (w latach 80.). W tym ostatnim przypadku ceny nie pamiętam, ale nie odbiegała ona zbytnio wtedy od ceny biletu PKP. I nie było tak, jak to sobie wyobraża jeden z wypowiadających się na forum do artykułu: "a jak się kupowało bilety? książeczka partyjna? czy jakimiś talonami górniczymi?". No muszę zmartwić jegomościa. Kupowało się normalnie: wyciągało pieniądze i otrzymywało się bilet. Nie było możliwości kupowania przez internet - ale to nie z powodu panującego u nas ustroju. To tak dla porządku.



Widok w kierunku zachodnim. W lewym dolnym rogu - Strzebielino, dalej Bożepole Wielkie. Za niebieską plamką (jez. Lubowidzkie) Lębork. Dopiero z tej perspektywy, wygląda to jak wielka pradolina rzeki.



Okolice Łeby i słynne wydmy. Od dołu, trzy największe jeziora to: Serbsko, Łebsko i Gardno



*  *  *  *  *  *  *

Laid Back - Bakerman

Taki leciutki kawałek z 1989 roku z teledyskiem w związku ze związkiem.

niedziela, 20 czerwca 2010


Rozgrywki EURO 2012 zbliżają się szybkimi krokami a mnie wydaje się, że większość inwestycji to tak trochę jakby w powijakach, chociaż oficjalne czynniki mówią, że wszystko idzie zgodnie z założeniami. Miałem okazję popatrzeć z góry na gdańskie przygotowania do piłkarskiego święta. Kibice będą chcieli się jakoś na mecze dostać. Z zagranicy, najchętniej samolotem. I bez tej dodatkowej liczby gości już teraz port lotniczy im. Lecha Wałęsy zrobił się trochę przyciasny.



Tak obecnie wygląda nowy terminal gdańskiego lotniska w Rębiechowie, a raczej miejsce jego narodzin. Na obydwu sąsiadujących zdjęciach widać jeszcze wspomnienie po drodze prowadzącej w stronę Kaszub. Na górnym: tam gdzie czerwona wywrotka, na dolnym: wzdłuż zdjęcia.




A z lotniska całe to towarzystwo będzie chciało się dostać (w miarę sprawnie) na stadion czy też do hoteli. Tu anonsowałem już przyszłe zmiany na znajdującej się w pobliżu lotniska obwodnicy. Dziś widać, że prace ziemne idą pełną parą.



Zdążymy? Pewnie tak. To tylko kwestia ilości sił, środków i...  srogości zimy.

niedziela, 14 marca 2010



Węzeł Karczemki. Tu ma się łączyć Trasa W-Z z trójmiejską obwodnicą.

Właśnie zapowiedziano, że jeszcze przed EURO 2012 zostanie wykonane połączenie "wuzetki" z obwodnicą, ale żeby było lepiej trzeba będzie oczywiście wcześniej pocierpieć, stojąc w jeszcze większych korkach niż zwykle.

Chyba w najśmielszych myślach, nie przewidywali projektanci trójmiejskiej obwodnicy jakie natężenie ruchu będzie panowało na niej za kilkadziesiąt lat, tak jak i w całym kraju. Z tych względów pewnie (a może z oszczędności?) przez długi czas funkcjonowało, na tej ekspresowej przecież drodze, zwykłe jednopoziomowe skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną. Gdzie? Wapniaki powinny pamiętać, a młodzież niech zapyta rodziców.

 
1 , 2