| < Czerwiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
Zakładki:
Czasem zajrzę
Inne miasta
Odpad poprodukcyjny
Ściągawki
Wieki temu
Wpisy udźwiękowili...
Wapniak na świat spogląda

Poza tym kręgiem

czwartek, 07 stycznia 2010


Około południa z tyłu sklepu warzywniczego nr 80 w Opolu:
- Która jest godzina?
- Wpół do dwunastej.
- Wpół do dwunastej? A myśmy mieli o dziesiątej otworzyć!
-No, taka firma.
- Jaka?
- Społem.
- Społem i za późno wstołem.
- Społem, bo się przepracowołem, chciałeś powiedzieć.
- Chyba przepiołem...


Niech ten znany dialog (dla nie będących w temacie tutaj ściąga) posłuży jako wstęp do przypomnienia firmy kojarzonej jak najbardziej z epoką PRL-u i wydawać by się mogło, że firmy dawno nieistniejącej. Wbrew powszechnemu mniemaniu, niektóre z marek dobrze znanych z poprzedniego systemu, tak jak Społem, trwają nadal, chociaż nie wiedzie się im już zazwyczaj tak dobrze jak kilkadziesiąt lat temu. Owszem, można mieć wątpliwości czy to faktycznie nadal te same firmy, czy też pozostał po nich tylko znak firmowy, ale tu nie jest miejsce na tego rodzaju rozważania.


Reklama Społem w Koluszkach

Może ciężko będzie niektórym w to uwierzyć, ale obecnie Społem działa nadal, szczycąc się posiadaniem ponad 4 tysięcy sklepów (zazwyczaj małych), 210 placówek gastronomicznych, 330 zakładów przetwórstwa spożywczego i 7 hoteli. W ponad 140-letniej historii tego stowarzyszenia spożywców wiele było "zakrętów", które doprowadziły, że w latach 1950-1957 zniknęła historyczna nazwa "Społem", a - jak można przeczytać na stronach historii firmy - "Narzucona odgórnie w 1976 reforma i reorganizacja handlu wypaczają charakter spółdzielni, stwarzając powszechną opinię o upaństwowieniu spółdzielczości".

Tyle w temacie niby to nieistniejącego Społem.
Niemałym dla mnie zaskoczeniem było również odkrycie istnienia firmy, czy też samego znaku firmowego - jak kto woli, której produktami niejednokrotnie się zajadałem. Zakłady Przemysłu Cukierniczego "Bałtyk" - bo je mam na myśli - też spisałem na straty, gdy zobaczyłem "Galerię Bałtycką" zbudowaną w Gdańsku Wrzeszczu na miejscu zakładu niegdyś produkującego łakocie. Na stronie firmowej można prześledzić ewolucję opakowania czekolady "Finezja", jak i zobaczyć, że PRL nie tylko wyrobami czekoladopodobnymi stała. A o "likworkach autocafe" to zdążyłem już zapomnieć...

wtorek, 22 września 2009


Piątek - geometryczny środek Polski.



W miasteczku, jakich wiele w kraju, straszy dawno zamknięty duży zakład przemysłowy, który zielenieje z... bezsilności.



Na jego zgliszczach powstał nowy Megas. Nowy, a już zgubił dwie literki - am.



Stary Warzywniak trzyma się dzielnie.



Właśnie dowiedziałem się, że nadeszła jesień. Czas więc na zmianę kolorów...
To tyle z Piątku w letni wtorkowy wieczór, który pomału zamienia się w jesienną już środę.
piątek, 27 marca 2009


Ekspresową wycieczkę wzdłuż Polski, z małym przystankiem w centralnej Polsce, rozpoczynamy nad naszym morzem. Zdjęcie wyglądem przypomina mejsce w którym zostało notabene zrobione. Prawie jak zdjęcie lotnicze zrobione nad jeziorem Łebskim... Ale pojedziemy drogą lądową, ścinając wszelkie zakręty.



Chcąc ominąć zatłoczoną Łódź wybieramy drogę 708 i zatrzymujemy się gdzieś pomiędzy Ozorkowem a Brzezinami w cieniu alei akacjowej. Mówiłem, że będzie ekspresowo i bez zakrętów.



Pomimo szybkiego tempa, jeść się chce. Na tej samej drodze spotkamy najmniej zatłoczony Geant jaki kiedykolwiek widziałem.



Koluszki. Ważne miejsce dla... świętego Mikołaja. To tu trafiają wszelkie przesyłki niedoręczalne... No to pożyczamy sobie sanie od Mikołaja, który teraz odpoczywa, i prosto w górę! To znaczy - w góry.



Pamiętam, to był maj... Lato już za rogiem.



Sięgaj tam gdzie wzrok nie sięga... Może kiedyś wybiorę się na Słowację?

To może wybiorę się chociaż z Anną Marią Jopek tam, gdzie nie sięga wzrok?



sobota, 03 stycznia 2009



Parking jednego z warszawskich osiedli we wrześniu 1997.
Jedno ze zdjęć wykonanych z potrzeby chwili, podczas wielu podróży służbowych. Jeden z kolejnych zrywów fotograficznych, zrodzonych z zadziwień otaczającej mnie rzeczywistości.
Fiat 126p - swego czasu najczęściej spotykany pojazd na polskich drogach. Dla wielu spełnienie marzeń o własnych czterech kółkach, dla wielu był to zaledwie wyrób samochodopodobny, wzorem niegdysiejszych "wyrobów czekoladopodobnych". Widać ze zdjęcia, że już w tamtych latach doskwierał nam problem z miejscami do parkowania. Jeśli dobrze się przyjrzeć, to zobaczymy łańcuch łączący, tego swoistego stróża parkingowego, z podłożem. Cóż, czar czterech kółek różne przybiera postacie.