Wapniak na świat spogląda
Blog > Komentarze do wpisu

Przed sezonem






Oficjalne czynniki są zajęte sprawdzaniem stanu przygotowań do rozgrywek Euro 2012, począwszy od stadionów, poprzez drogi na... toaletach publicznych skończywszy. Ja zrobiłem tendencyjny przegląd naszych przygotowań do sezonu plażowego. Jak to często u mnie bywa: skupiłem się na mniej reprezentacyjnych obiektach, które już nie pasują do zmieniającego się otoczenia i mają szansę na zniknięcie z naszej rzeczywistości. Tak jak dwie "chatki" z sąsiednich zdjęć, stojące na pograniczu Skweru Kościuszki i Mola Południowego. Mają te obiekty swoje lata i chyba czas ich trwania jest policzony(?).




Przenieśmy się jeszcze raz do Orłowa.
Tutaj jest jeszcze trochę do zrobienia przed sezonem...




Natura ma gdzieś nasze potrzeby wypoczynku nad falami Bałtyku i związane z tym roszczenia terytorialne. Dzięki okrągłemu "punktowi zaczepienia", możemy zaobserwować wyraźnie, że co w jednym roku człowiek usypie sobie skrawek piaskowej parceli, to w drugim, natura upomni się o swoje, uznając zapewne nasze działania za samowolę budowlaną. Czyli co? Znowu w tym roku dorośli będą bawić się piaskiem na plaży, niczym dzieciaki, uskuteczniając syzyfowe prace?
Powyżej: widok aktualny, poniżej: zeszłoroczny.





Jak się często okazuje, to zwykle przed wojną wszystko było lepsze i w ogóle naj. Taka plaża w Orłowie to też kiedyś była szeroka, że ho ho!!! Nie to co dzisiaj...


Zdj. Muzeum Miasta Gdyni. Łazienki - lata 30.



To już - ponoć - ostatnie chwile, aby wykonać fotkę orłowskich łazienek. "Ponoć", bo zapowiedzi o ich wyburzeniu sięgają jesieni 2010 roku (czyżby znowu zadziałało magiczne słowo, tłumaczące brak funduszy na cokolwiek: kryzys?).
Łazienki zostały oddane do użytku w czerwcu 1937 roku i zastąpiły wcześniejsze - drewniane. Dziś, obiekt jest już tylko cieniem dawnych lat świetności, gdy można było skorzystać ze 100 kabin z bieżącą wodą i 4 kabin z wannami do kąpieli w podgrzewanej wodzie morskiej. Jeszcze do lat 70. ubiegłego stulecia pomieszczenia służyły jako przebieralnie i pomieszczenia dla ratowników. Później rozpoczął się czas powolnej destrukcji, który na krótko przerwał flirt ze Sceną Letnią Teatru Miejskiego im. Gombrowicza (w tym miejscu w latach 1996-2009), czego wspomnieniem jest(?) wielka krata, jakby strzegąca wejścia na teren łazienek. Wg. komentarza do tego art. (tam też kolejne zdjęcie porównawcze resztek plaży) "Ostatnie remonty łazienek wykonywała, nawiasem mówiąc w okresie przedwyborczym, na początku lat 90tych ubiegłego wieku firma znanego producenta kotłów gazowych Janusza L.".
Może i tak było - jestem w stanie w to uwierzyć, wszak Leksztonia było wtedy wszędzie pełno.




Za to w przypadku największej - reprezentacyjnej, rzec by można - rudery Orłowa nie będzie fotograficznej powtórki z rozrywki. Ktoś najwyraźniej zwęszył historyczną moc PRL-u, tu zaklętą w tablicy fundacyjnej obiektu (która w tym wpisie zaistniała). Za xxx-lat będą takie tablice sprzedawane kolekcjonerom za ciężkie pieniądze, będąc swoistym kluczem do zrozumienia dawnych lat, niczym Kamień z Rosetty. Ten, kto trudził się nad wydłubaniem zdobyczy, ma łeb na karku, nie zasypia gruszek w popiele.



Nie będzie też opalania się na górnym tarasie rudery. O ile ogólny dostęp do obiektu jest bezproblemowy (nawet jest to niemała atrakcja dla fotografujących spacerowiczów), to wbrew zachęcającym słowom na ścianie "Welcome again", wejście na górny pokład zostało zabezpieczone solidną kratą.



Tuż poniżej reprezentacyjnej rudery, "wyrósł" nowy obiekt wolnostojący. Tak to jest, jak się coś odsłoni - w tym przypadku: zlikwiduje płot - to na światło dzienne wychodzą różne, niewidzialne dotąd obiekty. No nie mogę sobie przypomnieć, co tu właściwie było? No i zastanawia mnie: skoro to coś zlikwidowano, to dlaczego ten "bunkier" pozostawiono?







*  *  *  *  *  *  *

A czas (do lata) płynie, choć nie jest w płynie...
Instrumentalny kawałek z przytupem.

Faultline - Clocks








piątek, 13 kwietnia 2012, slawnw

Polecane wpisy

Komentarze
2012/04/16 22:36:37
Można wiedzieć co to jest za brama na dolnym zdjęciu? Fajnie to wygląda (jak rzeźba Hasiora), tylko wstawić to do galerii sztuki współczesnej, serio. Gdzie to się znajduje?
-
sevillian
2012/04/17 00:12:57
no to same fuksy ostatnio. kilka miesiecy temu wszedlem jeszcze na ten górny taras i zrobiłem kilka zdjęć porządnym aparatem. widzę że dzisiaj miałbym problem.
to samo z łazienkami. też niedawno je "zrobiłem", a tu się okazuje że to ostatnie tchnienie... ten termin rozbiórki to chyba jednak na poważnie. ogrodzili je niedawno drucianym płotem. co sugeruje raczej inwazyjne rozwiązanie przed sezonem... jakoś jednak szkoda. mimo że to "nieużytek", to jednak wolę takie nieużytki, niż "piękne" nowiutkie użytki po drugiej stronie orłowskiej. chociaż jakby się dobrze przyjrzeć, to póki co to bardziej nieużytki, niż użytki...
-
slawnw
2012/04/19 10:41:22
Mam na razie inny problem. Kilka dni temu edycja blogu mi padła. Administracja nie odpowiada, więc bardzo poważnie zakładam zakończenie tutaj działalności. W ogóle Blox padł na pysk. Nie wiem gdzie się udać, to znaczy gdzie znaleźć inne miejsce na blogowanie...

"Hasior" oczywiście przy orłowskich łazienkach. ;)