Wapniak na świat spogląda
Blog > Komentarze do wpisu

Wojna na górze, wojna na dole



Trwa walka o klienta. Tego, który chciałby się przemieścić na odcinku Gdańsk - Warszawa. Trwa na lądzie i w powietrzu...



Kilka dni temu ukazał się artykuł przedstawiający ofertę wojujących firm. Odniosłem wrażenie wyraźnego promowania Polskiego Busa, z jego cudownie skróconym czasem przejazdu i atrakcyjnymi cenami: "Czas przejazdu - jak pociągiem - 6 godz. 10 min. (dzisiaj 5 godz. 45 min.). Cena: od 2 do 45 zł.". Jakoś autor jednocześnie nie informuje, że czas przejazdu zmniejszył się dlatego, że skrócono trasę autobusów, które już nie przepychają się przez miasto z centrum Gdańska do Oliwy (tym samym zdjęcie powyżej należy zaliczyć do historycznych). A ceny? Są o wiele bardziej atrakcyjne niż w przypadku oferty PKP. Ale mocno promowane bilety za 2 złote trafiają się jak ślepej kurze ziarno. I to tylko, jeśli planujemy podróż do Warszawy jak wyprawę na drugi kraniec świata, czyli z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem. Co by jednak nie mówić, Polski Bus jak na razie skazany jest na sukces na lądzie. Czy po modernizacji linii kolejowej, pasażerowie wrócą do pociągów PKP? Wszystko będzie zależało od ceny i czasu przejazdu. Mimo wszystko jazda w wagonie, w którym w każdej chwili możemy chociażby wstać i wyprostować kości, jest o wiele wygodniejsza niż tkwić przez wiele godzin w bezruchu nawet w wygodnym fotelu autobusu, więc może będzie powrót skruszonych...?




Taka sama sytuacja ma miejsce w powietrzu, gdzie siłą sprawczą walki jest OLT Express - nowy konkurent LOT-u. W tym przypadku do walki na cenniki doszły przepychanki, kto jako pierwszy wystartuje w pierwszym dniu działalności nowego terminalu lotniska w Rębiechowie. OLT Express zorganizował specjalny lot widokowy, aby być pierwszą linią lotniczą, która będzie inaugurowała działalność nowego terminalu (dziś oficjalne otwarcie, a 6. kwietnia rozpoczęcie działalności). I tak zapisane zostanie na kartach historii lotniska. Bo liczą się zawsze ci pierwsi. Po nich już tylko cała reszta...




Kto wygra w tym wyścigu o klienta niewiele mnie tak naprawdę interesuje. Jak zwykle, była to kolejna okazja do zrobienia kilku zdjęć. Wydaje się, że wszystkie rodzaje transportów mają wady i zalety, i powinny znaleźć swoich zwolenników, choć na razie dla większości z nas podstawowym kryterium jest cena.

I jeszcze tak na marginesie. Mamy niezły ubaw z PRL-owskich otwarć obiektów, które zawsze tak jakoś "przypadkowo" wypadały na ówczesne święto 22. lipca. Dla mnie równie śmiesznym jest organizowanie otwarcia terminalu na tydzień przed... otwarciem(?). No tak, ale kto by śmiał wyrywać z łóżek tych równiejszych, aby bladym świtem przecinali wstęgę. A gdzie czas na popijawę i wyleczenie kaca? To "prawdziwe" otwarcie terminalu planowano na czwartek (później przesunięto na piątek), ale dziwnym zbiegiem okoliczności ten pierwszy początek zaplanowano na sobotni wieczór. Naprawdę, nie zmienia się nic...

A tak zupełnie na marginesie. Przeczytałem, że na gdańskim lotnisku ma być zbudowany jeden rękaw, bo "jeden z przewoźników jest zainteresowany używaniem takowego". A ja naiwnie myślałem, że lotniska projektuje się pod potrzeby pasażerów i dla ich wygody buduje się takie tunele do bezpośredniego wsiadania i wysiadania do samolotu, aby podczas tego manewru odizolować się od niesprzyjających warunków atmosferycznych chociażby. A tu się okazuje się, że zależy to od łaskawości linii lotniczej (bynajmniej na to mi wychodzi). No cóż, człowiek uczy się całe życie.


*  *  *  *  *  *  *


Klimat dawnego Genesis anno domini 2009...

Big Big Train - Last Train







sobota, 31 marca 2012, slawnw

Polecane wpisy

Komentarze
markaewa
2012/03/31 17:31:44
Też wolałam jazdę pociągiem. I ubolewam, że tyle linii zostało zlikwidowanych :(
-
2012/03/31 20:35:17
Mój kręgosłup toleruje tylko pociągi i samoloty. Autobusy tak do godziny. I drogo mi wychodzi...
-
slawnw
2012/04/02 20:08:53
Zacznie kolej szybciej jeździć, to proporcje się zmienią.
-
michalina5000
2015/10/27 14:25:47
Ja uwielbiam latać samolotem, z resztą kiedyś sama chciałam zdobyć licencję pilota samolotowego. Cena jest dość wysoka, ale uważam, że warto spełniać marzenia.