Wapniak na świat spogląda
Blog > Komentarze do wpisu

Stojąc z boku katastrofy





Szczęśliwie dla mnie, nikt z moich najbliższych nie ucierpiał we wczorajszej katastrofie kolejowej. Jednak zawsze w takich przypadkach, człowieka nachodzą myśli: jak to możliwe? Teoretycznie transport kolejowy powinien być całkowicie bezpieczny, bezpieczniejszy od samolotu, który w odróżnieniu od pociągu nie stoi twardo na ziemi. Taki skład mknie sobie po eksterytorialnej autostradzie, samochody muszą mu się kłaniać w pas, czekając grzecznie pod rogatkami, a który tego nakazu nie wykona, gorzko tego pożałuje... Teoretycznie wszystko powinno iść gładko i sprawnie...



Dziś słucham ekspertów, którzy mają swoje teorie. I być może jest tak, że znowu zawinił czynnik ludzki: ktoś nie nacisnął odpowiedniego guzika... ktoś nie przełożył odpowiedniej dźwigni... może rutyna uśpiła zmysły...??? Stanowczo zbyt wcześnie na wydawanie wyroków.

Ale wiadomo, życie nie znosi próżni, więc w radio właśnie wypowiadają się eksperci i... własnym uszom nie wierzę! Oczywiście sypią się gromy i pierony na PKP. To poniekąd zrozumiałe, ale... Jeden z ekspertów stawiał za wzór Wielką Brytanię. Jak to? - pomyślałem sobie, przecież farmakologicznie jeszcze nie muszę utrzymywać pamięci w stanie używalności, a pamiętam, jak to właśnie źle było nie tak dawno z tamtymi kolejami. Bez większego problemu odnajduję w sieci potwierdzający stan mojej pamięci njus z 2002 roku, w którym złowrogo brzmią słowa: "Pięć katastrof kolejowych w ciągu pięciu lat to wstydliwy rekord". Dalej można przeczytać: "Brytyjska opinia publiczna domaga się wyjaśnienia przyczyn katastrofy i ustalenia, czy doprowadziły do niej zaniedbania w systemach bezpieczeństwa. „Jak to się mogło stać? Jeśli tak dalej pójdzie, ludzie przestaną jeździć pociągami” - mówiła jedna z osób rannych w wypadku. Niektórzy winę za zły stan kolei na Wyspach Brytyjskich zrzucają na fakt, że została ona w ostatnich latach sprywatyzowana" (o ile pamiętam, prywatnych właścicieli oskarżano wtedy o zbyt daleko idące oszczędności w wydatkach na infrastrukturę kolejową). To ostatnie stwierdzenie jest ciekawe, bo dzisiejsi radiowi eksperci twierdzą, że gdyby PKP nie była rozczłąkowana, to byłoby lepiej, no i w ogóle to... za PRL było lepiej(?!?!); nie było takich katastrof. Hmmm. Tak się składa, że najtragiczniejsza katastrofa kolejowa wydarzyła się w 1980 roku (zginęło wtedy 67 osób) nieopodal Torunia. Tu załączyłem zdjęcia pomnika, który obecnie znajduje się w tamtym miejscu. Doprawdy, nie wiem skąd ci eksperci się biorą...



Będąc jednym ze szczęściarzy, mających wszystkich bliskich nadal przy życiu, pomyślałem jeszcze tak całkiem przyziemnie: czy rodziny ofiar, a właściwie ich ból i nagłe znalezienie się w trudnej sytuacji życiowej, też zostaną tak sowicie wynagrodzone, jak rodziny naszych prominentów, którym ciężko było związać koniec z końcem po katastrofie smoleńskiej?


**Zdjęcia z nieczynnej stacji PKP Sierakowice. Pociągi kursowały tu do czerwca 2000.


*  *  *  *  *  *  *

Ostatnia podróż koleją...

Steve Hackett - Last Train To Istambul








niedziela, 04 marca 2012, slawnw
Tagi: aaktualnie PKP

Polecane wpisy

  • Więc chodź, pomaluj mój świat

    Zbiera mi się sporo takich zdjęć zrobionych nie wiadomo po co, ale które może kiedyś się przydadzą do opisania zachodzących wokół nas zmian. Poza tym, potraktuj

  • Remonty PKP

    Dziś kilka zdjęć współczesnych. Za jednym zamachem mamy na zdjęciu stare niby neony, które zaczynają znikać na remontowanych peronach Gdyni Głównej, i nowiutki

  • Sala kolumnowa gdyńskiego dworca

    Jeszcze dwa zdjęcia będące dodatkiem do poprzednio prezentowanych zdjęć z okresu przejściowego na gdyńskim dworcu głównym. Gdy usunięto "zawartość" (

  • Polskie Koleje Państwowe

    Zdarzyło się, ze rano musiałem być w Gdańsku, więc nie ma co sie męczyć samochodem, wziołem leżacy z Wrocławia. Przedzial 3-osobowy, na dole jakiś młody grubase

  • NIK zmiażdżyło PKP PLK.

    Miliardy złotych wydane w latach 2011–2015 bardziej przysłużyły się spółkom kolejowym niż pasażerom. Dla nich niewiele się zmieniło, bo pociągi nadal nie

Komentarze
markaewa
2012/03/04 15:23:39
Właśnie też wysłuchałam kilku ekspertów i... wyłączyłam. Jeden z ekspertów przez 20 minut usiłował dowieść, że to wina naszego "wejścia" do UE. Najgorzej jak do nieszczęścia ludzkiego miesza się politykę. Choć często z niej one wynikają.
-
markaewa
2012/03/04 15:24:51
Ciekawe zdjęcia :)
-
slawnw
2012/03/07 19:32:41
Dzięki, chociaż zdjęcia jakich wiele. :)