Wapniak na świat spogląda
Blog > Komentarze do wpisu

Pudło do pudła



Na przekór temu, co za oknem, jednym zdjęciem powrócę do wakacji i słonecznej Barcelony. Nie po to żeby szpanować takim wakacyjnym wyjazdem (nie te czasy), tylko wyłącznie w celach edukacyjnych. Wszak nie od dziś wiadomo, że podróże kształcą.
W swojej kierowniczej karierze pojawił się też epizod z jazdą "z pudłami" (dla niewtajemniczonych: z kontenerami). Również poza polskie granice.



Wakacyjne zdjęcie. Dobre sobie. Tylko chyba mnie przytrafiają się tego typu pamiątki z wakacji...

Powyższe zdjęcie przedstawia system za- i rozładunku pojazdów w porcie w Barcelonie, ale podobne obrazki zobaczyć można w Hamburgu, czy też Bremenhaven. I to odróżnia gdyński terminal kontenerowy od "reszty świata". Nigdzie nie spotkałem tak durnego systemu przeładunków samochodów, jak w naszym porcie, a ponoć "Gdynia ma apetyt na grubasy", czyli większe statki (problemem jest mała głębokość gdyńskiego portu). Dawno nie byłem w GTC, ale jeśli system przeładunków dalej tkwi w tym technologicznym zaścianku, to cienko widzę obsługiwanie "grubasów".
Już w czasach schyłkowych komuny czytałem artykuł o fatalnej lokalizacji gdyńskiego terminala, wciśniętego pomiędzy tereny stoczniowe, a osiedla mieszkaniowe. Być może z tych względów wybrano inny system przeładunku, niż w innych portach, bo widoczny na zdjęciu system ma jedną wadę: potrzeba sporo miejsca. Nie można składować wysoko kontenerów. Raptem na wysokość trzech pudeł. Ale szybkość przeładunków w obydwu przypadkach jest nie do porównania.



No a z tymi kontenerami, które mają stanąć w centrum Gdyni, to jakiś cyrk wychodzi. Okazuje się, że nie wie lewica, co robi prawica, albo innymi słowy: radny - bezradny (było kiedyś mocno eksponowane takie hasło). Całość sprawy można streścić w słowie wstępnym artykułu:
Gdyńscy radni nie zostawiają suchej nitki na projekcie Infoboksu, w którym prezentowane mają być m.in. miejskie inwestycje. Protestują nawet proprezydenccy radni z Samorządności. Awantura przerodziła się w nadzwyczajne spotkanie z Wojciechem Szczurkiem.
Naocznie - za wiele miesięcy - dowiemy się, czy 6 mln złociszy poszło na tę inwestycję, czy też nie. Póki co, małe porównanie tego miejsca. Daleka przeszłość kontra daleka przyszłość (wizje przejściowe i te poniższe znajdziesz tutaj).



Rok 1934 (zdj. Muzeum Miasta Gdyni)



Odległa przyszłość (fot. z wspomnianego art.)



*  *  *  *  *  *  *

Muzycznie cofamy się do roku 1971

Trzy Korony - Port








sobota, 04 lutego 2012, slawnw

Polecane wpisy