Wapniak na świat spogląda
Blog > Komentarze do wpisu

Pod namiotem



Szukałem okazji do zamieszczenia pewnego zdjęcia. Tak się złożyło, że tym razem... żeruję na czyjejś śmierci. Trudno, takie życie. Życie, które trwa sobie w najlepsze, pomimo przedwczesnej śmierci Whitney Houston. Powiedzmy sobie szczerze: niczego istotnego w życiu przeciętnego Polaka ten fakt nie wniósł. Takie są - niepoprawne politycznie - fakty. No, ale jest okazja aby załączyć zdjęcie sopockiej Opery Leśnej sprzed lat (raczej w tle), bo tak jakoś Whitney zawsze kojarzy mi się z obrazem strzelającej fochy gwiazdki na sopockiej scenie, której nie w smak był chłodny, sierpniowy wieczór 1999 roku. No i ten żałośnie tłumaczący się później w radio Marek Niedźwiecki, gdy to "gwiazda" całkowicie go olała, przez co nie miał okazji zdobycia jej autografu na płycie przeznaczonej dla słuchaczy...





W czasach słusznie minionych były wydawane takie... No właśnie: jak to nazwać? Materiały reklamowe? Mniejsza o większość. To coś - tutaj z okazji 12. festiwalu - wydawała Wojewódzka Spółdzielnia Pracy Fotografów "Fotoplastyka" w Sopocie. Czarno-białe wydawnictwo, do oglądania którego powinno dołączać się lupę. I właśnie oglądając w powiększeniu to cudo widać wyraźnie, że jest to jak najbardziej ręczna robota. Papierowe litery i znaki są naklejone na szarym płótnie, co przypomina mi wystrój szkolnych gablot z dawnych lat. Zajęciem dla niestrudzonych poszukiwaczy przeszłości byłoby sprawdzenie co robią teraz widoczni na zdjęciach artyści? Ja się tego jednak nie podejmę. Z polskich wykonawców dostrzec można Andrzeja Dąbrowskiego oraz Urszulę Sipińską (która wydała rok wcześniej swój debiutancki album) z Piotrem Figlem.

Trochę zdjęć z XVI Międzynarodowego Festiwalu Piosenki Sopot z 1976 roku można zobaczyć w zasobach NAC. Są tam takie dziwadełka, jak... maszyna do pisania!



*  *  *  *  *  *  *


Podczas gdy publiczność Opery Leśnej słuchała sobie blisko 40 lat temu międzynarodowych przebojów, to w sierpniu 1972 roku młodziutki Michael Jackson wydawał swój drugi solowy album "Ben", The Doors zaś swój ostatni przed rozpadem (będącym zarazem drugim po śmierci Morrisona): "Full Circle". I choć to nie jest już "to moje" The Doors, to z tego ostatniego albumu proponuję utwór, którego tytuł powinien łączyć się z sierpniowymi wieczorami, a raczej z czymś, co w takie wieczory przeszkadza w odbiorze muzyki (choć samo w sobie jest bardzo "muzykalne")...

The Doors - The Mosquito








poniedziałek, 13 lutego 2012, slawnw
Tagi: muzycznie

Polecane wpisy

Komentarze
2012/02/14 03:33:48
Wpis muzyczny, więc dobra okazja żeby podzielić się moim ostatnim progresywnym odkryciem (dzięki trójkowemu, nocnemu "ocalić od zapomnienia")
www.youtube.com/watch?v=6p_-KpsS1Hs
Wokal słaby, ale muzycznie jest czego posłuchać. Cała płyta trzyma ten poziom.
To tak na wypadek, gdybyś nie znał...
-
slawnw
2012/02/14 17:38:22
Nie, nie znałem tego.
Dzięki. Zagłębię się w temat. :)
-
2012/03/04 23:17:30
Długi czas nie dawało mi spokoju zdjęcie z archiwum NAC (to z maszyną do pisania Marica). Wiedziałem, że to znany dziennikarz, ale nazwisko mi gdzieś uleciało. No i wreszcie mam! To Jacek Fuksiewicz, krytyk i producent filmowy: filmpolski.pl/fp/index.php/11755