Wapniak na świat spogląda
Blog > Komentarze do wpisu

Mexico City zimą





Wyjście do innego świata. Spadek po żywiołowym rozwoju miasta (z ogólnoświatowym kryzysem lat 30. w tle). Nasz Meksyk - fachowo zwany zabudową substandardową. Jest jeszcze kilka takich miejsc w Gdyni, ale dzisiaj tylko o tej części miasta, "która powstała w latach 30. za zgodą i wiedzą właścicieli, ale bez zgody miasta, jako nielegalne skupisko zabudowy, nie podporządkowane wytycznym planu zabudowy dzielnicy".**



Kiedyś nadejdzie taki dzień, gdy w dalekim tle widoczny będzie wiadukt, którym już bez większych przeszkód ludzie spragnieni słońca na naszych plażach będą mogli dotrzeć tam omijając kilometrowe korki, które potrafią ciągnąć się od Chyloni do Redy (tak kiedyś wyglądała droga Gdynia - Puck); wzdłuż torów rozłoży się asfaltowa droga, która kończyć się będzie pętlą autobusową przy wejściu do tunelu... Tak ma być, ale czy za mojego życia to nastąpi, tego plan nie obejmuje. Wszak to chodzi o zagospodarowanie terenu a nie czasu.



"Według danych ze spisu 1937 było w Gdyni ok. 2.500 substandardowych bud mieszkalnych, co stanowiło około 37% ogółu budynków, mieszkało w nich ok. 30% populacji Gdyni. W latach 60. udział tego typu zabudowy w mieście wynosił 30%"**. Dziś nazywaniem zabudowy chylońskiego Meksyku "budami mieszkalnymi" byłoby nadużyciem (tu mamy przykładowe gdyńskie budy sprzed lat). Jednak zabudowa wymyka się ogólnie dziś przyjętym standardom - szczególnie jeśli chodzi o zagęszczenie i drogi dojazdowe.



Będę obserwował ten wycinek dzielnicy, chociaż zmiany zachodzą tutaj w zwolnionym tempie, więc zajęcie to dla ludzi cierpliwych...



Szybciej zmieniają się okoliczności przyrody, więc tytuł notki jakby się sypnął...



**cytaty: Encyklopedia Gdyni
*  *  *  *  *  *  *


Nowego Jorku to tu nie zbudujemy. Może to i lepiej...

Richard Ashcroft - New York








piątek, 24 lutego 2012, slawnw

Polecane wpisy

Komentarze
markaewa
2012/02/24 19:22:59
Jak to możliwe, że droga z 1932 wygląda lepiej niż dzisiaj?
-
sevillian
2012/02/24 22:27:59
Wow. Chyba po raz pierwszy czytam w necie o tej "dzielnicy". A mieszkałem tam od urodzenia i się wychowywałem. A dokładnie to visavis Żagla :)
Towarzystwo mieszkało tam wtedy szemrane (pewnie dzisiaj jest niewiele lepiej, albo niewiele gorzej), no ale ja byłem "u siebie", więc wśród swoich. To było jeszcze długo długo przed Leksztoniem, który się później pobudował w okolicy. Jego też niewielu już pewnie pamięta.
Cholera, robię zdjęcia od lat, a nie pomyślałem żeby tam pojechać i coś zrobić zanim to wszystko zniknie. Będę musiał to nadrobić...
Dzięki za ten sentymentalny (dla mnie) wpis.
-
slawnw
2012/02/25 20:47:02
Kilka lat temu Leksztoń się odgrażał: "Jeszcze się odkuję", ale coś mu nie wychodzi:
trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35635,6734341,Lekszton__Jeszcze_sie_odkuje.html
-
slawnw
2012/03/02 19:54:37
Tu artykuł a propos:
www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Dzielnice-biedy-ciemna-strona-Gdyni-n55928.html