Wapniak na świat spogląda
Blog > Komentarze do wpisu

W oparach wolności



Trudno mi się wypowiadać na temat, który mnie w sumie niewiele interesuje (choć być może powinien?) i skutkiem tego braku zainteresowania, niewiele z niego rozumiem. Chociaż nie... zapewne - jak zwykle - chodzi o kasę. Tyle z rozumiem z ACTA. W końcu wolność mamy! I nie muszę się interesować wszystkim. Ja tam wolę "obracać w palcach złoty pieniądz i przeraźliwie nudzić się", żeby tak pojechać klasyką z piosenki Perfectu, czyli z czasów, gdy zaczynaliśmy łapać pierwsze oddechy - nieśmiałe jeszcze - wolności. No właśnie: Perfect i jego lider - Hołdys... Jak ja mogę cokolwiek rozumieć, gdy wypowiadają się w temacie ludzie, którzy sami niewiele z tego rozumieją? Dziś czytam, że Hołdys sam określa się jako niestrudzony bojownik przeciw piractwu, a przecież sam używał oprogramowania pirackiego, do czego się przyznał: "Nie mam nic na swoje usprawiedliwienie. W mojej firmie takie coś nie powinno było się zdarzyć. Sam jestem częstą ofiarą piratów i wiem jak to boli" - mówi Hołdys. (art.).
A ja tak dzielnie walczyłem, przy wejściu do hali gdańskiego NOT-u, aby dostać się na koncert Perfectu (wtedy pierwszy raz obserwowałem test wytrzymałości szyby na naprężenia spowodowane naciskiem ludności - ostatecznie szyba nie wytrzymała testu). "Spijałem słowa z waszych ust" i co? O to walczyliśmy, aby pirat walczył z piractwem?


"Dziesiątki serwisów, w tym te naprawdę popularne, czyli Kwejk, Demotywatory czy Wykop, łączą siły w proteście przeciwko ACTA". Cóż ja biedny mogę dodać do tematu, skoro przytoczone nazwy... nic mi nie mówią! Naprawdę! No może "Wykop" jakoś mi się przewinął jako nazwa, ale reszta? Przyznaję, dziwny taki jestem: mieszkać mam gdzie, do pierwszego z powodzeniem wystarcza, geny przekazane, więc już tylko obserwuję, jak to się ludzie motają w oparach wolności. Teraz wy, młodzi, wychodźcie na ulice, budujcie barykady! I tak długo wytrzymaliście. Twardziele z was. Wasi rodzice i dziadkowie to przy was mięczaki. Wystarczała byle podwyżka ceny kilograma cukru i mąki, aby wyjść na ulice. W oparach wolności można znacznie więcej znieść (choć wszystko ma swoje granice, bo coś ludność zaczyna irytować cena benzyny).

I tak siedząc w bujanym fotelu, pykając dym z fajeczki i obracając ten złoty pieniądz**, taka wapniacka myśl mnie naszła: czy wszyscy naprawdę myśleli, że w nowych czasach wszystko wszystkim będzie wolno? Jak się społeczeństwo za bardzo rozbryka, to znajdą się metody, aby obszar wolności nie był zbyt wielki. Tak to już jest, od wieków...



*  *  *  *  *  *  *


Perfect - Obracam w palcach złoty pieniądz






**bujanego fotela nie mam, w ogóle nie palę, złotej monety też nie posiadam, ale opis działa na wyobraźnię, prawda?

wtorek, 24 stycznia 2012, slawnw
Tagi: takie tam

Polecane wpisy