Wapniak na świat spogląda
Blog > Komentarze do wpisu

Orłowski poligon





Patrząc z orłowskiego molo w kierunku brzegu, zauważyłem, że jeden z budynków ma zbyt kolorowe malunki, jak na taki normalnie eksploatowany...




Po chwili znalazłem się na niczym niezabezpieczonym terenie rudery, której początki sięgają 1962 roku - na co jest odpowiednie zaświadczenie w środku budynku. Na dzień dzisiejszy tylko rosnące wokół malwy są jedynym pozytywnym elementem krajobrazu. Nie znając tematu wcześniej, myślałem, że destrukcja obiektu postępuje od końca czasów minionego systemu, ale z każdym krokiem poczynionym we wnętrzu (i znajdowanymi dokumentami, które beztrosko porzucono) okazywało się, że co najmniej do 2004 roku prowadzono tu Dom Profilaktyczno - Wypoczynkowy "Zdrowie".



Nie spodziewałem się jednak, że tuż obok reprezentacyjnego miejsca w Gdyni Orłowie trafię do miejsca, w którym poczuję się jak na poligonie wojskowym w środku miasta, o którym pełno jest wzmianek w internecie. Początkowo znajdowałem takie w alarmistycznym nastroju. Jedną z ostatnich jest jednak ta krzepiąca(?) - tu bym polemizował z jakimkolwiek optymizmem - że jesienią ma ruszyć przebudowa (a raczej wyburzenie).



W środku budynku nietrudno odnaleźć tablicę, która zaświadcza, że to "pomnik 1000-lecia państwa polskiego". Wydaje się, że właściciele (kto nim obecnie jest, trudno dociec, czytając wiadomości) myślą, że hotel trwa nadal i przetrwa kolejne 1000 lat, bo jego strona istnieje w sieci nadal.

Poniżej trzy porównania, poczynione przy pomocy zdjęć ze strony oficjalnej "Zdrowia" i zrobionych wczoraj moich odpowiedników. I tak patrząc na te zdjęcia zawsze nasuwają mi się myśli w stylu: i komu to przeszkadzało?


















O ile wszystkie części metalowe zostały już dawno odzyskano... chociaż... nie tak dawno, bo na Forum Eksploracyjnym są zdjęcia z kwietnia tego roku, na których "metal" jeszcze istnieje), to w wielu pomieszczeniach walają się przeróżne dokumenty.




Różniste dokumenty. Na przykład "rejestry wyciągów bankowych", z których dowiedzieć się można ile w styczniu 2004 roku wpłacił hotelowi - na przykład - PTK Centertel (najprawdopodobniej za użytkowanie anten na dachu hotelu), a ile hotel Saniporowi, pralni, gazowni...
Z kolei z bloczku formularzy "skierowanie na leczenie sanatoryjne" z 1990 roku (na nich pieczątki: "Nie zapewniamy wspólnych pokoi dla małżeństw" i "Tylko dla osób poruszających się samodzielnie") można poznać pensjonariuszy z imienia i nazwiska, roku urodzenia, numeru dowodu osobistego, zakładu pracy i stanowiska w nim zajmowanego.




Aby jednak zakończyć trochę bardziej optymistycznymi widokami (mimo wszystko), widok z górnego tarasu byłego hotelu-sanatorium, z widocznym powyżej optymistycznym przesłaniem: nie bój się deszczu. Choć z drugiej strony... przecież w Gdyni nie pada.









*  *  *  *  *  *  *

Zapewne wiele osób opaliło się na powyższym tarasie na złocisty brąz...

The Stranglers - Golden Brown




P.S. Blog robi sobie małą przerwę, aby również pokryć się złocistym brązem. :-)

poniedziałek, 01 sierpnia 2011, slawnw

Polecane wpisy

Komentarze
2011/08/03 11:06:30
Whoa :D prawie jak Prypeć

PS Dziś mam urodziny :P
-
slawnw
2011/08/10 22:46:16
Nie funduję prezentów urodzinowych. ;)