Wapniak na świat spogląda
Blog > Komentarze do wpisu

A co panowie Szczurek i Toczek na to?





Podczas wczorajszej przypadkowej wizyty w okolicach Dworca Morskiego ujawniła się moja złośliwa natura, której następstwem jest dzisiejszy wpis, będący kolejnym etapem rozważań (mam nadzieję, że ostatnim) z cyklu: co psuje gdyński charakter miasta?. Nie pierwszy raz zdarzyło mi się być w tych okolicach podczas wizyty kolejnego już wycieczkowca, ale jednak po raz pierwszy spojrzałem na to miejsce inaczej.



W drodze do luksusu, odrobina szarej rzeczywistości.


Skoro naszym urzędnikom miejskim przeszkadzają samochody "na skwerku", albo widok kontenerów na ul. Hutniczej, to może tak zerknęliby swoim gospodarskim okiem na okolice Dworca Morskiego przy ul. Polskiej? Bo czyż widoczne na zdjęciach góry złomu, których widok jest pierwszym (i ostatnim) jaki napotykają na swojej drodze do centrum Gdyni zagraniczni turyści, nie powinien być bardziej kłopotliwym dla włodarzy miasta, niż wymienione wcześniej przeszkadzacze?




Widok jest na tyle zapierający dech w piersiach, że podczas mojej krótkiej wizyty, widziałem wiele osób, które fotografowały tę ciekawostkę przyrodniczą. A może o to chodzi? Może właśnie ten widok zostanie najbardziej zapamiętany przez turystów, znudzonych codziennym widokiem luksusu?


*  *  *  *  *  *  *

A jak już statek wypłynie na pełne morze, to można sobie pomarzyć... Chociaż Bałtyk to nie Atlantyk, to mimo wszystko dzisiaj piosenka z albumu z 1975 roku noszącego tytuł: "Atlantic Crossing".

Rod Stewart - Sailing

poniedziałek, 18 lipca 2011, slawnw

Polecane wpisy

Komentarze
facetmorski
2011/07/19 13:51:24
Niestety widzę ten obraz regularnie i mogę tylko potwierdzić jak wielką atrakcją turystyczną jest ta góra złomu.Podobnie z ulicą widoczną na Twoich zdjęciach.W czasie budowy fajnej i potrzebnej ulicy Polska II,zniszczono starą końcówkę ulicy Polskiej i prowizorka została do dzisiaj... Przy takiej inwestycji,...pozostałe 300m od ronda do Dworca Morskiego chyba nie powaliłoby budżetu miasta Gdynia.Ale tutaj włodarze zapuszczają się znacznie rzadziej a port skrzętnie pokazuje nab.Francuskie z "pasażerami" zamiast dziur,prowizorki i złomowiska.
Pozdrawiam
-
slawnw
2011/07/19 16:10:00
Witam
W swoim wpisie skupiłem się na górach złomu, więc pominąłem tę spuściznę, po przebudowie ul.Polskiej (przyzwyczajenie?). Rzeczywiście, jeżdżenie zygzakiem po drodze, która wcześniej była prostym odcinkiem, jest niczym nie uzasadnioną pozostałością. No ale, jak zauważyłeś, kto tu z włodarzy miasta zagląda (najbliższa okazja chyba się trafi na otwarcie Muzeum Emigracji)?
Oczywiście rozumiem, że tego rodzaju góry złomu w każdym większym mieście istnieją, ale dlaczego akurat w miejscu pierwszego kontaktu turystów z miastem? A jeśli już tak musi być, to wystarczyłby 2-3 metrowy betonowy płot, który optycznie zmniejszyłby te hałdy, a jeśli jeszcze płotem zainteresowaliby się profesjonalni graficiarze...
-
2011/07/20 20:38:03
:P też jakoś bym nie puścił oka na tą hałdę złomu, bo strasznie ugina się pod ogrodzeniem.


PS Wczoraj z znajomym tak długo gadali o nowych zmianach, że z ironią odpowiedział że na miejscu nowego TOSu wybudują.....wieżnienie bo teren jest dość spory na taką inwestycję, ale tak naprawdzę to on wierzy w Carefoura.