Wapniak na świat spogląda
Blog > Komentarze do wpisu

Słówko w sprawie ryb





"Lukas Bank. Tak powinno być w każdym banku" - tak reklamował się kilka lat temu ten bank. Jednak tak patrząc na schody wejściowe do niego, to nie sądzę, że tak powinno być - w tym przypadku - przed każdym bankiem. No ale rozumiem, jest kryzys, więc trzeba oszczędzać. Początkowo zdjęcie miało posłużyć mi do naigrywania się z instytucji finansowych, ale... Tak patrząc później na wykończenie obramowań okien, coś mi tak w głowie zaświtało, że gdzieś to widziałem.



Fot. z archiwum Wiesława Kruszyńskiego z art. "A w Alozie rybny raj"

Zaledwie trzy miesiące temu przeczytałem wspomnieniowy artykuł pt: "A w Alozie rybny raj", o restauracji i barze Aloza, funkcjonującym w latach 1958-1990 przy ul. 10 Lutego. Oprócz tego, że takie coś w tym miejscu istniało, to nic więcej konkretnego o tym obiekcie nie mogę powiedzieć, więc zachęcam do lektury wspomnianego artykułu. A jest tam kilka ciekawostek. Chociażby taka, że "w 1982 wprowadzono danie - sznycel z rekina. Rekiny do Alozy zostały złowione w rejsie eksperymentalnym na Atlantyku przez statek MIR-u "Wieczno". Fakt ten był głośno opisywany w prasie".


Skoro nic nie mogę powiedzieć nic konkretnego o wnętrzu, to zainteresowały mnie zewnętrzne pamiątki - te charakterystyczne obramowania okien. Powyższe zdjęcie odpowiada dokładnie widokowi z historycznego zdjęcia. Jak widać, dawny wygląd tych elementów zachował się w środkowej części zdjęcia. Reszta została zaadoptowana do aktualnych potrzeb. Tak przy okazji tego porównania, widać, że w tym miejscu nie ma sprzyjających warunków dla drzew - albo zostają wycięte, albo słabo rosną. Nawet słup latarni jakiś taki wychudzony teraz.



Ponoć przyszłość należy do bankowości internetowej, ale ja tak patrząc jak kolejne lokale w mieście zajmują realne placówki bankowe, to chyba to jednak dość odległa przyszłość jest? Nad szyldem banku Millenium można dostrzec jeszcze pamiątkę ery "przedbankowej". Już po Alozie najwidoczniej był w tej części sklep spożywczy.

P.S. Przed wojną w przedstawianym dzisiaj miejscu działał Bar Okocim, założony w 1932 roku. Jak wynika ze wspomnień Wiesława Kruszyńskiego, pod koniec działalności Aloza też przyciągała smakoszy piwa "z ławek". Jak to mówią: historia kołem się toczy.


*  *  *  *  *  *  *

Fish - Credo

Skoro dzisiaj było o rybach to musiał być Fish - śpiewająca ryba ze Szkocji. Utwór z drugiej solowej płyty, po odejściu z Marillion. Płyta "Internal Exile" ukazała się w rok po końcu Alozy.

czwartek, 02 czerwca 2011, slawnw

Polecane wpisy

Komentarze
2011/06/05 03:42:03
Gdy spojrzałem na pierwsze zdjęcie z Lukas Bankiem, wydawało mi że w minionej epoce był tam komis. Ale nie, musiał być kawałek dalej (też wchodziło się po schodkach).

W Alozie owszem bywałem czasem, pamiętam że wtedy w sklepie nowością były mrożone kalmary. Co do kryla to wiadoma sprawa, ówczesna władza chciała nas tym masowo karmić. Tymczasem w innych krajach kryla nikt nie łowił, tylko normalne krewetki. Z Alozy też pamiętam ciekawe mozaiki na ścianie o tematyce rybnej...
-
slawnw
2011/06/05 21:49:07
Chyba jednak nie tylko my łowiliśmy kryla? Według encyklopedii PWN od lat robią to też Japończycy i... to jedzą. Myślę, że może chodzi tu o formę nieprzetworzoną przemysłowo, ale myśmy chcieli tę drobnicę przerabiać na białko - nawet w tym celu powstał ośrodek badawczy w Chyloni.

Co do tych zmian handlowych, to tak one szybko zachodzą, że trudno nadążyć.
-
2011/06/07 23:46:44
Akurat Japończycy jedzą różne dziwne rzeczy :) Chociażby wodorosty...
-
zawoalowana_dusza
2011/06/07 23:59:37
Lokal się zmienił, a rekiny pozostały.
-
slawnw
2011/06/10 14:38:46
Chyba rekiny finansjery... ;)