Wapniak na świat spogląda
Blog > Komentarze do wpisu

Prawie jak z oferty AMW






Wczoraj zauważyłem przy głównej drodze pomiędzy Redą a Wejherowem widok, który wyglądał jak oferta Agencji Mienia Wojskowego, sprzedającej niepotrzebne już mienie naszej armii. Choć pojazdy wystawione na sprzedaż mają charakter pojazdów cywilnych, to zadziałały u mnie dawne skojarzenia. Wydaje mi się, że kiedyś ciężarówki marki Kraz były właśnie głównie na wyposażeniu LWP (jeden egzemplarz uchwycony w 1978 roku już tu zagościł).
Teraz każdy może sprawić sobie takiego potwora dzwoniąc pod widoczny numer telefonu, choć uprzedzam, że sprawiają one wrażenie mocno zużytych. Chociaż, jak to się mówiło: ruska stal - gniotsja, nie łamiotsja, więc może to tylko złudzenie optyczne. Okazuje się, że i tamto szkło też miało swoją wytrzymałość, o czym przekonał się kiedyś pan Dziewulski, występujący w serialu "07 zgłoś się".




*  *  *  *  *  *  *

Krążymy dzisiaj wokół tematów związanych z wojskiem, więc weźmiemy znowu na cel gadającą rybę. Z albumu Field Of Crows z 2004 roku.

Fish - Moving Targets


środa, 08 czerwca 2011, slawnw
Tagi: motoryzacja

Polecane wpisy

Komentarze
2011/06/18 19:56:15
W latach 80-tych byłem świadkiem spektakularnego wypadku drogowego z udziałem Kraza. Było to na wylocie z Gdyni do Wejherowa. vis a vis obecnej stacji Orlen i stacji diagnostycznej Auto-Gdynia. Fiat 125p skręcając na stację benzynową wymusił pierwszeństwo przecinając pas lecący z Wejherowa, którym z kolei (z górki) pędził rozpędzony Kraz. Ciężarówka skasowała cały przód fiata i w pędzie wpadła na pas zieleni rozdzielający oba kierunki drogi. Po drodze zahaczyła kufrem o latarnię, zwalając ją by w końcu uderzyć w tylną oś ciężarówki wybijając ją spod paki. A że wiozła płyty stalowe, to te rozsypały się po jezdni. Na szczęście nikt nie ucierpiał, no a Kraz po wypadku leżał na boku. No a potem sprowadzono dźwig do podniesienia płyt stalowych i samego Kraza.
-
slawnw
2011/07/03 11:45:08
To by były też spektakularne zdjęcia, bo... co tu dużo mówić, katastrofa też musi być fotogeniczna. ;)
Przy okazji przypomniało mi się, że elementy starej stacji (jeszcze wtedy CPN) leżały jakiś czas na miejscu dzisiejszej Castoramy w Rumi, gdy ktoś tam chciał coś wcześniej budować.