Wapniak na świat spogląda
Blog > Komentarze do wpisu

Cisowa z poziomu wieżowca




Stare i nowe obok siebie.

To powyższe zdjęcie musiałem zrobić jako punkt odniesienia dla zdjęć, które nadesłał mi anonimowy darczyńca, który tym samym zaistnieje już na blogu po raz drugi. Z widocznego wieżowca zostały zrobione historyczne zdjęcia, lecz budowniczowie budynku nie przewidzieli, że po latach ktoś będzie chciał zrobić porównawcze zdjęcia z drugiej, niewidocznej na zdjęciu strony i klatkę schodową, z której łatwo można by coś pstryknąć, postawili z niewłaściwej strony.
Zatem wjedźmy wirtualnie windą na najwyższe jego piętro i spójrzmy w stronę Chyloni...



W latach 70. i 80. następowała intensywna zamiana starej zabudowy w hektary blokowisk. Tego typu budownictwo znane jest nie tylko z naszego kraju, ale ze względu na rozkręcenie u nas "wielkiej płyty" do monstrualnych rozmiarów, jest zazwyczaj postrzegane jako typowy wynalazek socjalizmu. Na pierwszym planie: budowa szkoły.



Wychylmy się ostrożnie (wszak wieżowiec jeszcze w budowie) i spójrzmy na prawo - w kierunku dzisiejszej ulicy Morskiej (wtedy jeszcze Czerwonych Kosynierów). Przełom lat 70/80. Jak zauważył darczyńca, wyglądało to wtedy tak, jakby pośrodku wsi ktoś ni z tego ni z owego zaczął budować wieżowiec. I tak to w rzeczywistości wtedy wyglądało. W cieniu bloków można było zaobserwować zgoła wiejskie obrazki. Pamiętam, że jeszcze pod koniec lat 60. przechadzał się pomiędzy chylońskimi blokami człowiek z przenośnym warsztatem, ostrząc noże i łatając garnki (nie wiem, jak prawidłowo nazywała się tamta, zapomniana profesja). Wydaje mi się, że już był to schyłek takich usług dla ludności wprost pod drzwiami klienta. Znacznie dłużej przetrwał widok końskich furmanek z drącym się wniebogłosy woźnicą: kaaartofleee!!!



Gdybyśmy tak postali sobie na balkonie wieżowca kilka ładnych lat (z przerwami na posiłek i sen), doczekalibyśmy się kolejnej "szafy" naprzeciwko. Właśnie z niej zrobione były zdjęcia z poprzedniego wpisu z tych okolic. Gdybyśmy stali tak do dziś, to zauważylibyśmy, że prawie całkowicie zginęła wiejska zabudowa, a społemowski supersam zamienił się w Biedronkę. No tak, kiedyś Amerykanie podesłali nam ponoć stonkę, a teraz, Portugalczycy - biedronki.




Zdarza się jednak zauważyć w tej okolicy, w głębokim cieniu bloków, coś z zabudowy pamiętającej czasy, gdy o gdyńskim porcie nikomu się jeszcze nie śniło.



Jeszcze jednak nie schodzimy z balkonu wieżowca - naszej bazy obserwacyjnej, bo jeszcze pozostało nam spojrzenie na lewo. Na zdjęciu zwraca uwagę podłużna budowla, która jest... O tym za chwilę. Dziś cały pierwszy plan zdjęcia pokryty jest asfaltem, na którym w dużej części mieści się pętla trolejbusowa. Po prawej stronie jasnego budynku w centrum zdjęcia wyrósł przystanek kolei SKM - Gdynia Cisowa i obecnie walczy on zaciekle o palmę pierwszeństwa w konkurencji: najbardziej zdewastowany przystanek SKM.



Najwyraźniej do konkurencji włączył się budynek, będący najprawdopodobniej własnością kolei (nastawnia?). To ten sam, widoczny na poprzednim zdjęciu, choć jego kondycja znacznie podupadła.

No i zbliżamy się do końca spoglądania z balkonu wieżowca. Na koniec, spojrzenie na, a raczej do wnętrza tajemniczo wyglądającego obiektu, o którym wspominałem kilka akapitów wyżej. To dość potężnych rozmiarów kanał jak na taki mały potok, jakim jest Cisowianka.





*  *  *  *  *  *  *

Zrobiło się na koniec dość mroczno? Podsyłam więc, śladem portugalskich biedronek, utwór portugalskiej grupy Moonspell.

Moonspell - Darkness And Hope




sobota, 11 czerwca 2011, slawnw

Polecane wpisy

Komentarze
2011/06/14 09:40:12
Moja "dzielnia" ;-)

1. Mało kto wie, że w blokach widocznych za SP31 na drugim zdjęciu (budowanych pod koniec lat 70-tych) położona była instalacja telewizji kablowej. Ponoć z inicjatywy Gierka, który gonił zachód. Instalacja przespała sobie ponad dekadę a jeszcze w 89tym roku sprawą szybciutko zajęła się firma Szel-Sat, która bez wiercenia, bez ciągnięcia kabli napowietrznych itp podłączyła bodajże z 10 kanałów telewizji satelitarnej! To był szok kulturowy!
2. Trzecie zdjęcie musi być chyba z połowy lat 70-tych, mieszkałem tam od 80'go i od zawsze pamiętam boisko na "skórkach". A tu nie ma.
3. A na "kartofleeeee" odkrzykiwało się "zgniłe i niedobre" :-)
-
slawnw
2011/07/03 11:55:15
Ad1. - wiele takich cudownych interesów powstało w nowej Polsce. Kto miał dostęp do informacji i znajomych, ten wygrał. Kiedyś nazywano to spekulanctwem, teraz przedsiębiorczością... Jakie czasy, takie nazewnictwo. ;)

Ad2. - takie są konsekwencję nie zapisywania dat na odwrocie zdjęć. Sam to mam.
Człowiek sobie wmawia, że będzie pamiętał, kiedy to było... Aha. ;)

Ad3. - Trzeba było jeszcze uważać, gdy woźnica opędzał się od dzieciaków bacikiem, aby nie oberwać. Choć to pewnie było tak dla postrachu. Dzisiaj prawa dziecka rządzą... :)