Wapniak na świat spogląda
Blog > Komentarze do wpisu

Żyletki w służbie LWP



Skoro w ostatnich słowach poprzedniego wpisu zahaczyliśmy o nasze kochane wojsko - wtedy jeszcze ludowe - to jest pretekst do małego przedłużenia tematu. Nie miejsce tu jednak na wojskowe wspominki, których każdy, kto oddał gratis kilka lat życia ojczyźnie ma zapewne cały worek i nie zmieściłby się tutaj ich zapis.
Przy okazji przeglądania szpargałów, po wielu, wielu latach ujrzały światło dzienne pocztówki, które kiedyś zostały przeze mnie kupione w wojskowej kantynie w celach korespondencyjnych (młodszym czytelnikom przypominam, że komórek wtedy nie było).




Takim sprzętem już nasze wojsko nie dysponuje. Chyba. Na szczęście, po odbyciu zasadniczej służby wojskowej życie oszczędziło mi ponownych powołań do rezerwy (zdarzyły się jakieś dwie jednodniowe pogadanki), więc nie jestem na bieżąco w temacie stanu posiadania naszych sił zbrojnych. To znaczy, wiem, że jest coś nowego, ale na ile stary sprzęt jest wykorzystywany - na przykład do początkowej nauki - tego już nie wiem. Może jednak wszystko poszło na żyletki?




No właśnie: żyletki. Na odwrocie jednej z kartek (z po części zachowanego opisu zdjęć, łatwo się domyślić o którą chodzi) znalazły się jakieś bazgroły. Moje bazgroły. Może pisałem to ostatkiem sił, po jednej z wielu wtedy poligonowych wypadów? Być może, ale jedno zdanie mnie samego dziś zaskoczyło. Ostatnie zdanie - ileż w nim treści - zdradza być może tajemnicę wojskową? Okazuje się, jak strategicznym elementem wojskowego ekwipunku była tak niepozorna rzecz jak żyletka. Cały proces szkolenia wojskowego mógł się rozbić o taki drobiazg!




Okazuje się, że pomimo coraz wymyślniejszych maszynek do golenia, to tradycyjne żyletki nadal są produkowane. W internecie z łatwością można znaleźć żyletki Polsilver Super Iridium, choć jak się dowiedziałem, nie znajdziemy już na opakowaniu ostrzeżenia: po opłukaniu nie wycierać.


*  *  *  *  *  *  *

Ze względu na wspomnianą na kartce przysięgę, wybór dodatku muzycznego nie mógł być inny, jak piosenka Trubadurów. Znalazłem wersję skróconą, ale pełną walorów edukacyjnych, szczególnie dla tych, którzy już szczęśliwie nie muszą martwić się, kiedy nastąpi "przerwa w życiorysie".

Trubadurzy - Przyjedź mamo na przysięgę


piątek, 13 maja 2011, slawnw

Polecane wpisy

Komentarze
2011/05/13 18:48:11
CHYBA
lotnictwo.net.pl/6-spotting/33-zdjecia/166-muzea_i_pomniki_lotnicze/23478-gdynia_muzeum_marynarki_wojennej.html

:D Stoją jako eksponaty
-
slawnw
2011/05/13 20:00:03
Wiesz, napisałem "chyba", bo...
W latach 80. pierwsze swoje kroki elewi w szkółce kierowców czołgów robili na czołgach... T-34, które dawno stały też w muzeach i na pomnikach. I co ty na to, hę? ;)