Wapniak na świat spogląda
Blog > Komentarze do wpisu

Żuk - gatunek na wymarciu



Tak rozglądając się po naszej motoryzacyjnej spuściźnie lat minionych, postanowiłem, że jeśli nadarzy się okazja, to będę uwieczniał ginące gatunki naszych ulic. Skupię się na tych, z gatunku cięższego od egzemplarzy osobowych. Interesują mnie modele w czynnej służbie, nie jakieś tam egzemplarze muzealne - stąd wydzieliłem kategorię: żywe muzeum.



Dzisiaj dwa żuki, które dalej są w użyciu. Przypomnijmy, że ich produkcji zaprzestano w 1998 roku, czyli 13 lat temu. Nie wiem, co w nich kryje się pod maską, czy to oryginalne, benzynowe silniki? Na tym górnym to wygląda, że zainstalowano zbiornik na instalację gazową, więc może? Jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych to prawdziwe skarbnice starego sprzętu, chociaż ten poniższy egzemplarz z Grabowa w woj. łódzkim nosi ślady daleko zaawansowanej korozji. Zanim się obejrzymy, to znikną takie obrazki całkowicie z naszej rzeczywistości...





*  *  *  *  *  *  *

Początkowo dodatek muzyczny podążał śladem rozumowania: Żuki - polski zespół grający repertuar The Beatles; dalej: piosenka już w wykonaniu oryginalnym "Lovely Rita", która zahacza "o przydrożny krawężnik", ale ostatecznie...
Idąc jednak śladem jednego z ostatnich dodatków, w którym występował gitarzysta Johnny Marr, będący również w składzie nieistniejącej już grupy The Smiths, doszedłem do poniższego utworu. Nie ma on zbyt wielkiego związku z wpisem (poza może trującymi wyziewami z rur i kominów), ale jest to utwór zacny.

The Smiths - How Soon Is Now?

czwartek, 19 maja 2011, slawnw

Polecane wpisy

Komentarze
2011/05/20 06:43:01
Poczciwy żuk :D ma jeszcze swoich bywalców np dobra ładowność, sam bym chciał takiego mieć ale czarnego :P.
-
facetmorski
2011/05/21 08:08:13
Żuki to już legenda,warto je uwieczniać, a The Smiths... to jedna z moich ulubionych kapel początku lat 80-tych
-
slawnw
2011/05/21 10:43:45
Żuk jaki jest każdy widzi, ale czyżbym nieopatrznie wybrał utwór The Smiths nazbyt a propos??? W kontekście dzisiejszego końca świata (które to już moje życie po życiu nie jest, po tylu końcach) dość złowrogo brzmi: "How soon is now?". ;)