Wapniak na świat spogląda
Blog > Komentarze do wpisu

Nieistniejące klocki domina




Zdj: źródło.

Zaczęło się od tego niepozornego zdjęcia, formatu znaczka pocztowego, przypadkowo znalezionego na stronie poświęconej antykwariatom. Taki jakiś lekko znajomy wydawał mi się ten widok. Mapka przy zdjęciu wyraźnie wskazywała na nieistniejący już parterowy pawilon handlowy przy pl. Kaszubskim w Gdyni. Z dołączonej na stronie oceny, wynika, że nie ma czego żałować w tym przypadku: Najbardziej kuriozalny antykwariat jaki znam. Chamowata obsługa, która nie dopuszcza klientów do półek. No cóż, nigdzie nie napisano, że to antykwariat samoobsługowy...

Zaświtało mi w głowie pytanie: czy znajdę w sieci jakieś ogólne zdjęcie tego obiektu?



Zdj: źródło. Domy handlowe funkcjonowały tu w latach 1993-2007.

Nawet ciekawa fotka się trafiła w nocnym klimacie (chyba najlepiej prezentował się ten obiekt z lotu ptaka). Dziś jego miejscu zacumował kolejny statek lądowy - bo jakoś tych prawdziwie morskich Polsce brak (jego poprzednik wyglądał bardziej na kosmiczny). Tak na marginesie: co ma wspólnego ten nowo wybudowany apartamentowiec z dawnymi transatlantykami i czemu mają służyć dołączone do galerii zdjęć wizerunki tych ostatnich? Czyżby to mieszkania dla "powracających" - kiedyś często można było się spotkać z takim sformułowaniem w ogłoszeniach prasowych. Może to sugerować też wstęp filmu reklamowego. Z ciekawości kliknąłem, czy aby jestem już na tyle bogaty, aby zamieszkać w takim naziemnym transatlantyku? No, prawie. Ile bym musiał wysupłać, aby urządzić sobie w Gdyni małe - 65,4 m.kw. - własne "Buenos Aires" na siódmym pietrze? Nawet nie 10.000 złociszy za metr kwadratowy. Prawie darmoszka. Jeszcze tylko trzeba dorzucić niecałe 200.000 PLN za taras, by razem za ok. 835 tys. PLN brutto móc poczuć się właścicielem kawałka Argentyny.

No dobrze, ale zejdźmy z... nawet nie obłoków, ale siódmego piętra na ziemię, czyli do kolejnego, nieistniejącego klocka domina. Na tym poziomie zdecydowanie bardziej czuję się jak u siebie w domu. Na poprzednim zdjęciu, po prawej stronie zwraca uwagę pomalowany na żółto kawałek elewacji. Przypomniało mi się, że dwa lata temu zrobiłem temu obiektowi zdjęcie.


Będę musiał kiedyś przy okazji sprawdzić, co tam się teraz znajduje...

No i tu mógłbym zgrabnie przejść do dodatku muzycznego związanego z jazzem, ale po pierwsze, ten rodzaj muzyki jakoś do mnie nie trafia, a poza tym, mój rodzinny wysłannik był przedwczoraj w Poznaniu na koncercie grupy Archive, z którego pochodzi poniższe zdjęcie...




Był to koncert z udziałem orkiestry symfonicznej i po opowieściach, już żałuję, że tam mnie nie było. Nawet tego bardziej mi żal, niż niemożności posiadania na własność kawałka Buenos.

Archive akustycznie, tak jakby lekko kołysząc się na falach...(może być nawet na tratwie) I Will Fade.


 
czwartek, 14 kwietnia 2011, slawnw

Polecane wpisy

Komentarze
2011/04/17 03:28:48
W miejscu gdzie jest (a raczej była) Galeria Jazz Cafe była kiedyś nieduża galeryjka sztuki. Odbywały się tam wystawy malarstwa i wernisaże. Oczywiście to stare dzieje.
-
slawnw
2011/04/17 14:34:41
Widać, jak zwykle coś co nie schlebia najbardziej popularnym gustom, z trudem musi walczyć o przetrwanie. Tak z samej ciekawości zajrzę niedługo co tam się ulokowało.
-
2011/04/17 16:56:20
Trochę zboczę z tematu, otóż dość długo nie byłem w okolicach ul.hutniczej a tam nie ma takiego mostku nad rzeczką, a szkoda bo jak mówi mój kolega ten mostek miał swój klimat
-
2011/04/18 23:18:39
W "Transatlantyku" będą boksy dla najemców z "naleśnika". Nawet ciasnotę i pokręconość korytarzy udało im się wiernie odtworzyć, co trochę widać na moim filmiku na YT.

Na Archive nie byłem. Bardzo żałuję, ale za to mam autografy Fisha na wszystkich winylach i udało mi się zamienić z Nim kilka słów po świetnym koncercie :)
-
slawnw
2011/04/20 16:00:55
Fisha też zazdroszczę, ale jeszcze nie umieramy... ;)

Kpiąc z ludzi wydających kupę kasy na kawałek podłogi, można zawsze być posądzonym o zazdrość, że piszącego nie stać na to. Mnie się jednak wydaje, że ceny są jednak absurdalne.

Co do mostku - był metalowy? ;)