Wapniak na świat spogląda
Blog > Komentarze do wpisu

Znowu te "chwilowe, przejściowe"



No, miód na moje serce leje się gęstym strumieniem, gdy czytam kolejne doniesienia w stylu: Polacy masowo wykupują cukier. Reglamentacja sprzedaży w sklepach. Jak ta nasza historia się nie może uwolnić od tych słynnych "chwilowych, przejściowych" trudności w zaopatrzeniu.


Kartki na cukier to już nam nie grożą. Teraz ich rolę spełnia... jego cena.

Kiedyś naśmiewano się ze mnie (i to na moim własnym blogu! podłość ludzka nie zna granic!), za moje niepoprawne wypowiedzi, że tak naprawdę nie zmienia się nic. To niech mi ktoś teraz łaskawie wytłumaczy, czym różni się centralnie sterowana gospodarka socjalistyczna od centralnie sterowanych limitów produkcji - chociażby cukru, i jak to się ma do słynnej niewidzialnej ręki rynku? Ta niewidzialna ręka to po prostu utajone podwyżki (taki mały przykład był tutaj), a nie oficjalne komunikaty z ekranu telewizora, które drażniły społeczeństwo. To już lepsza była "Niewidzialna ręka" z "Teleranka", bo z jej tajnych działań ludzie byli zawsze zadowoleni. O przepraszam. Coś się jednak zmieniło. Miejsce skąd następuje centralne sterowanie. Teraz wiatr wieje od zachodu. Kiedyś, przy takiej skali podwyżek na sklepowych półkach to skrzykiwali się ludziska i z kamieniami w rękach wychodzili na ulicę aby zamanifestować swoją "miłość" do władz. Gdzie tu się jednak teraz skrzykiwać, "kolebki" w demontażu... No, ale teraz za to mamy wolność. Wolność wyboru. Wolno nam wybrać na przykład kraj zamieszkania, jak się coś nie podoba. Ale czy o to chodziło? Czy w tym całym przewrocie historycznym chodziło nam o to, żeby teraz targać cukier z Niemiec?! Wszystko to popieprzone. Ja już za tym nie nadążam.

Ale jest przy okazji trochę śmieszno i straszno zarazem, gdy trafiłem na przypadkowo otwartą stronę po wyguglaniu hasła: limity produkcji cukru w UE. Okazuje się, że trafiam na stronę Opolskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Łosiowie. Wpis z grudnia 2009. Producenci cukru mogli powiedzieć: latoś obrodziło. No i kłopot gotowy, bo czytam, że polskie koncerny cukrowe "zgodnie z unijnymi przepisami mogą wyprodukować nie więcej niż milion 140 tysięcy ton". Okazuje się że nadprodukcję można przenieść na kolejny sezon (tylko co będzie, gdy kolejne lato będzie łaskawe dla rolników?), albo wysłać poza granicę Unii. Zapewne wszystko w trosce o nasze zdrowie, abyśmy za tanio nie mogli kupować tej "białej śmierci". Na tym jednak gospodarka centralnie planowana się nie kończy. Bo istnieją też limity na limity. Tej wysyłki poza granice UE... Naprawdę nie słyszycie tego szyderczego śmiechu historii? Mnie on tam często dźwięczy w uszach.

Swoją drogą, zastanawia mnie skąd takie parcie na ten cukier? Dawno odeszło do lamusa hasło "cukier krzepi" (sponsorowane przez cukrownie?). Teraz wręcz jest on postrzegany jako "biała śmierć". Kompotów na zimę już też tak się w większości współczesnych domów nie robi, aby robić ogromniaste jego zapasy. Ha! Gdzież te komunikaty milicyjne, że komuś z piwnicy ukradziono cały zapas kompotów - to były łupy na miarę tamtych czasów!. Po części na pewno jest to perpetuum mobile: ludzie wykupują, bo drożeje; drożeje, bo ludzie wykupują. Tylko, gdzie był tego początek?


Spójrzmy jednak w przyszłość. Spójrzmy, gdzie w Gdyni szykuje się nowe miejsce do kupowania cukru. Spójrzmy na zdjęcia, bo za x lat będziemy zastanawiać się: co tu było wcześniej? Chociaż w gorączce zakupów, to raczej nie będziemy mieli okazji na takie nikomu niepotrzebne przemyślenia. A tu po prostu nic nie było ciekawego. Ściernisko. A będzie Auchanowisko - parafrazując tekst popularnej piosenki.








Zdjęcia z ziemi nie dają poglądu na całość terenu, więc jeszcze spojrzenie z... z nieba. "Z satelity" się nie podobało, więc tak będzie lepiej. ;)
Widać, że są jeszcze w naszych miastach dziewicze tereny do zagospodarowania. To, że będzie tu następne miejsce, w którym będą tworzyć się korki uliczne, to już nie ma znaczenia. W końcu dostajemy, to czego chcemy. Więc nie płakać później. A poza tym, za kilka dekad zrobią nam nowe obwodnice i ul. Morska nie będzie już taką główną przelotówką jak dziś (chcielibyście, żeby tak było).





*  *  *  *  *  *  *

Sweet - Love is Like Oxygen

Liznęliśmy słodkiego tematu dzisiaj, więc zespół o "słodkiej" nazwie. I takie pytanie mi się nasunęło: czy cukier nam jest potrzebny do życia jak tlen?
Odpowiedzi nie znajdujemy na płycie zespołu z 1978 roku Level Headed. Chłopaki z zespołu też wyglądają słodko. Z wyglądu: taka męska ABBA. Utwór przebojowy, ale załączona wersja przedłużona, ambitniejsza.

niedziela, 13 marca 2011, slawnw

Polecane wpisy

Komentarze
marzatela
2011/03/13 15:40:43
Nie kojarzę tych kartek, które umiesciłeś na zdjęciu, ale fakt, że wówczas jeszcze chodziłam do szkoły i nie musiałam się zajmować zaopatrzeniem domowym. Za to doskonale pamiętam już te ze stanu wojennego.
-
slawnw
2011/03/13 16:18:27
Pierwsze kartki na cukier wyglądały jak ta zamieszczona na Wikipedii:
pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Kartka_cukier_1kg_07-76.jpg&filetimestamp=20100128081807
Tak jak też tam napisano: "były one później upraszczane". Tak jak te przeze mnie załączone. Nie mam pojęcia jakim sposobem się one uchowały u mnie. Czy nie można było ich w całości zrealizować? Czy ja w tajemnicy przed rodzicami schowałem je dla potomności? Może zadziałał splot tych dwóch okoliczności? Tego moja pamięć już nie przechowała do dziś. Łatwiej przechować coś bardziej namacalnego niż wspomnienia ;)
-
marzatela
2011/03/13 19:10:22
Też tamtej nie pamiętam.
Ale za to w domu mam gdzieś schowaną kartkę na cały miesięczny przydział mięsa (w tym wołowe z kością). Też nie pamiętam - dlaczego nie została wykorzystana.
-
2011/03/15 01:22:57
Na zrzucie z Google Maps widać mój dom (jest tu, gdzie kończy się podziałka 200 stóp), jak miło :)

Co do budynków wyburzonych pod budowę Auchan była tam nieczynna od lat mała drukarnia oraz kilka domów jednorodzinnych. Swoją drogą sprawa tej inwestycji ślimaczy się od wielu lat, a teraz nie wiadomo czy się cieszyć czy martwić z takiego sąsiedztwa...
-
slawnw
2011/03/15 12:40:55
@Gregv5 - przypomniałeś mi że tam znajdował się jakiś zakład, pamiętam jak mój kolega z trudem wpasowywał się tirem pod tamte domy. Ale to "wieki" temu było. Teraz wiemy, że to była drukarnia. :)
-
slawnw
2011/03/15 12:45:34
@Marzatela - Też mam taką kartkę - z sierpnia 89. Jeśli wierzyć Wikipedii (nie mam stuprocentowej wobec niej pewności) to miesiąc wcześniej zlikwidowano system kartkowy. Możliwe, że mamy kartki, które zostały wydrukowane, rozdane, ale już nie były potrzebne, bo dobra wszelakie można było kupić ze stolika lub "szczęk". ;)