Wapniak na świat spogląda
Blog > Komentarze do wpisu

Wbrew prawom komercji, czyli między nami piratami, czyli za kulisami...



Trochę przydługi i pokrętny tytuł notki ma swoje racjonalne uzasadnienie. Taki zlepek kilku zdarzeń i przemyśleń, które zlały się w jedno, zaowocował nieplanowanym wpisem.
Ostatnio dodany komentarz do notki pt. "Analityk to ma klawe życie", który dotyczył nie jej samej ale linkowanego utworu, sprawił, że znowu zacząłem się zastanawiać nad sensownością takiego udźwiękowiania wpisów. Utwór został usunięty ze względu na ogólnie ujęte piractwo... No może mógłbym poczuć wyrzuty sumienia ze względu na moje przyczynianie się do współczesnego piractwa, gdyby nie to, że ja... zawsze tym trudniłem! Już kiedyś swoje stanowisko w tej sprawie przedstawiałem we wpisie na sąsiednim blogu (już nieczynnym). "Piractwo z prędkością światła" - ten tytuł, w powiązaniu z tytułem utworu, wyjaśniał właściwie wszystko. Byłem, jestem i będę piratem. Co się zmieniło przez te lata? Szybkość działania i zasięg rażenia. Jak pisałem we wspominanym wpisie, dla poszczególnych zespołów niewiele się zmieniło z punktu widzenia mojej osoby. Płyty dla jednego utworu nie kupię. Co zrobiłbym kiedyś? Polowałbym na utwór w radio. Nagrał go na kasetę i słuchał w zaciszu domowym. Mógłbym jeszcze podzielić się nim z kolegami... No i tu zaczynają się współczesne "schody". Bo kiedyś to ja mogłem podzielić się tym utworem z kilkoma kolegami z klasy lub bloku, a teraz... Świat się skurczył. Tym samym rozszerzyła się siła rażenia pojedynczej osoby dzięki internetowi. Paradoksalnie, za komuny kupowałem więcej oryginalnych wydawnictw niż teraz. Może po prostu były one kiedyś bardziej ciekawe? Może zwyciężała chęć posiadania czegoś mało osiągalnego wtedy?

W czerwcu 2009 pod zamieszczoną piosenką grupy Simple Minds "Light Travels" napisałem: Być może utwór wkrótce zniknie z zasobów YT, gdyż właściciel praw do niego zgłosi roszczenia, ale przypomina mi to swoistą walkę z wiatrakami. Na miejsce skasowanych utworów wstawiane są kolejne i cała procedura zaczyna się powtarzać. Dziś klikając na okienko z utworem powita nas napis: "Ten film zawiera treści od partnera UMG. Nie jest on dostępny w Twoim kraju". Niby nic dziwnego, ale... Piosenkę można znaleźć zamieszoną przez innego użytkownika. To też mnie nie dziwi. Ale tego, że można odsłuchać inne piosenki z tego samego albumu, które zamieścił wcześniej po kolei ten sam użytkownik skasowanego utworu, tego moja wyobraźnia pojąć nie może. To te inne utwory z tego samego albumu już nie zawierają "treści od partnera UMG"???



Dawno, dawno, temu (lata 50/60)... nie było Hotelu Gdynia, budynku Teatru Muzycznego...

Przegapiłem zrobienie pamiątkowych zdjęć budynku teatru przed rozpoczęciem modernizacji, ale w pamięci pozostało mi, jak przed otwarciem nowej siedziby można było pobuszować za kulisami teatru... No właśnie, miało być coś o kulisach. Tak. Tylko że o kulisach powstania wielu zamieszczonych tu wpisów. Taka kuchnia blogowa. Otóż dawno już miałem napisać, że ojcem (może bardziej: patronem) wielu wpisów jest... pewien utwór muzyczny nie znany szerszej publiczności. To on, puszczany w kółko, sprawiał, że wpisy jakoś nabierały kształtu.
High On The Tide - utwór polskiego zespołu Lavender z 2004 roku - bo o nim mowa - został przeze mnie wiele lat temu zarejestrowany na kasecie magnetofonowej. Rozbudowany utwór (ponad 11 minut), nadający się na podkład pod wieczorną pisaninę. Jako że kasety odchodzą do lamusa, postanowiłem za pośrednictwem sieci zbadać możliwość zakupu interesującej mnie płyty kompaktowej. Bez skutku. Po jakimś czasie zlokalizowałem stronę zespołu, który jak się okazało obecnie zawiesił działalność. Niestety, pod linkiem "muzyka do ściągnięcia", też nie znalazłem interesującego mnie utworu. Postanowiłem zasięgnąć języka u źródła, czyli od samego zespołu. Właściwie, to nie liczyłem zbytnio na odpowiedź, ale... ona nadeszła! Chociaż sam jej początek nie zapowiadał dobrych wieści: "Niestety nakład był minimalny i w tym momencie nie można jej dostać". Dalej już było lepiej: "Ale chętnie prześlę w formie pliku mp3, jak gdzieś to znajdę". Byłoby super - pomyślałem sobie, chociaż gdzieś w mojej głowie kołatały się myśli, że to tylko dyplomacja... Nie minął tydzień, gdy mogłem przeczytać w kolejnym mailu: "Wysyłam wysokiej rozdzielczości pliki mp3 oraz okładkę". Czy można oczekiwać czegoś więcej?! Otrzymać coś wbrew wszelkim prawom komercji! Oczywiście zdaję sobie sprawę, że taka sytuacja mogła zaistnieć tylko dzięki życzliwości kogoś, kto de facto nie żyje obecnie z tej muzyki, ale nie umniejsza to faktu, że taki miły gest w tych komercyjnych czasach zaistniał.

I tak to wszystkie tytułowe trzy składniki ułożyły się w jedną całość, przenikając się nawzajem.


* * * * * * *

Dodatkiem muzycznym będzie... Nie, nie , nie. Nie "mój" utwór. Zresztą, to już byłoby przegięcie z mojej strony, takie rozporządzanie się tym utworem. Proponuję więc też taki "wieczorny" utwór, który też czasami był muzą wpisów. To chyba jedyny przypadek, gdy kupiłem płytę dla jednego utworu. Cena była przystępna, pomyślałem że warto... Anja Orthodox i jej solowe przedsięwzięcie.

Svann - Księżycowy

sobota, 05 marca 2011, slawnw
Tagi: muzycznie

Polecane wpisy

  • Pod namiotem

    Szukałem okazji do zamieszczenia pewnego zdjęcia. Tak się złożyło, że tym razem... żeruję na czyjejś śmierci. Trudno, takie życie. Życie, które trwa sobie w naj

  • 20 lat Internetu, ale... nietu

    Właśnie dowiedziałem się, że na dzisiejszy dzień przypada dwudziestolecie istnienia Internetu w Polsce. Przyjęta data wyznacza oczywiście w sposób symboliczny t

  • Bliskie spotkania

    Dzisiaj trochę "powtórki z rozrywki" z nowymi elementami, z którymi miałem ostatnio bliskie spotkania trzeciego stopnia. Powyższe zdjęcie zaistniało n

  • Muzycznie... w MBP-CIS

    Zespół Szkół Muzycznych I i II stopnia w Rudzie Śląskiej im. Grzegorza Gerwazego Gorczyckiego. Koncertowo i taneczniew MBP-CIS w dniu 30.03. 2017 r. Serdeczne p

  • Muzycznie ważnie

    Wiele by może by można było napisać tylko jeszcze nie wiem czy wart tego jest blog więc słuchając radia daje ważny kawałek .

Komentarze
2011/03/07 18:46:39
heh widać stare budynki w centrum przechodzą zmiany
www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Piekny-gdynski-zabytek-do-remontu-n45623.html

Na szczęście parę zdjęć przed rozbudową w internecie jest.
-
krasnaladamu
2011/03/09 21:51:04
O, nie zauważyłem tego, a napisałeś to wszystko, zanim dopisałem Ci komentarz, że ten nielegalnie zamieszczony utwór można odsłuchać zamieszczony legalnie. A kasety (i walkmany) niezupełnie odchodzą do lamusa. Wręcz przeżywają renesans (chociaż może to ostatni, agonalny zryw). Np. Baaba Kulka (projekt m.in. Gaby Kulki grający swoje wersje utworów Iron Maiden) wydaje właśnie album m.in. w wersji kasetowej, a w specjalnym wydaniu dorzuca walkmana. No, ale to dla maniaków.
-
slawnw
2011/03/11 20:01:04
Z kasetami to już koniec, bo w odróżnieniu do winyli, to ich produkcji zaprzestano... Nie to, żebym żądał ich powrotu, ale zawsze jakiś tam sentyment zostaje. ;)
Jeszcze kiedyś o tym coś skrobnę, ale muszę znaleźć najpierw jedno zdjęcie, a to może potrwać. :)