Wapniak na świat spogląda
Blog > Komentarze do wpisu

Ocet po raz drugi



Przez tę naszą pokręconą historię, to nawet słowo 'ocet' ma wymowę polityczną... To może przypiszemy temu produktowi przydomek: kultowy? Skoro ledwo co wypromowane maskotki "Serce i Rozum" już są (niejako z urzędu) do tej grupy zakwalifikowane, to może i ten "komunistyczny" produkt, który tak dzielnie opierał się kryzysowi też zwać będziemy kultowym? Może jednak lepiej nie? Słowo 'kultowy' jest ostatnio zbytnio nadużywane, co przyczynia się w moim odczuciu do jego szybkiej dewaluacji.

No ale jest okazja po raz drugi zajrzeć "do octowej kuchni". Kiedyś były tu zdjęcia wytwórni octu i musztardy w Gdańsku przy ul. Toruńskiej. Nieistniejącej już dziś. Teraz znajduje się tam małe osiedle mieszkaniowe. Dzisiaj prezentowane zdjęcia nie są zrobione przeze mnie, ale są z zakamarków rodzinnych szuflad. Z tego powodu niemożliwym jest podanie dokładnego roku ich wykonania, ale można z pewnością założyć, że to pierwsza połowa lat 70. minionego stulecia. Skąd ta pewność? Dzięki temu, że wiem gdzie te zdjęcia były zrobione. W tym miejscu znajduje się od wielu lat budynek spółdzielni mieszkaniowej przy ul. Helskiej. Kto by pomyślał, co? Z dobrze poinformowanych źródeł wiem, że budynek spółdzielni został oddany do użytku w 1978 roku, a produkcję widocznego na zdjęciach Stara z serii 28/29 rozpoczęto w 1968, więc tylko ten przedział wiekowy wchodzi w grę.

Mam nadzieję, że dla młodszych bywalców gdyńskiej Chyloni, będzie to niezwykłe odkrycie jej przeszłości. Manufaktura w centrum dzielnicy...












Wychodzimy z wpisu - przechodząc przez przystanek muzyczny - zdjęciem w kierunku bramy wjazdowej/wyjazdowej (biały budynek po prawej stronie to portiernia), która znajdowała się od strony ul. Kartuskiej.

*  *  *  *  *  *  *

Riverside - Driven to Destruction

Nagranie znowu świeżutkie, z czwartego albumu grupy - z 2009 roku - Anno Domini High Definition. Kiedyś darzyłem dużą sympatią tę grupę, ale miłość mi przeszła... Nawet dopiero po roku od wydania dowiedziałem się o tym albumie, który tratuje o pośpiechu współczesnego świata - takie jego ADHD.
sobota, 26 lutego 2011, slawnw

Polecane wpisy