Wapniak na świat spogląda
Blog > Komentarze do wpisu

Wypaleni bezrobotni


Ostatnio palaczom znowu rzuca się kłody pod nogi. Nie wiem, gdzie oni będą palić? Ale czy palacze to samo zło tego świata? Nic nie pozostawiają dla potomności po wypaleniu, zazwyczaj, dwudziestu papierosów? Ja znalazłem (i przechowuję) wkład ludzi lubiących dymek z papierosa w zapis historii naszego kraju.

W kręgu moich zakręconych zainteresowań swego czasu znalazły się opakowania papierosów, bo tak sobie pomyślałem, patrząc na wystawione w oknie kiosku całe bogactwo pudełek: krótki żywot jest takiej paczki, trzeba się zatrzymać nad tą ulotnością. Nieskromnie mogę powiedzieć, że przewidywałem, iż kreatywność producentów w wymyślaniu nazw i wzornictwa będzie zanikała, a na rynku zostaną w większości tylko znane "od wieków" marki. I tak się dzieje. Ba! Dodatkowo, w wyniku dążenia rządów niektórych państw do całkowitego ujednolicenia opakowań, gdzie jedyną różnicą byłaby praktycznie tylko nazwa marki, może skończyć to się na zupełnie szarym pudełku.

Dla potomności zachowałem wiele przykładów, z nie tak zamierzchłej przeszłości, różnorodności tak prozaicznej rzeczy jak opakowanie papierosów. Swego czasu, za sprawą jednego z producentów, przyjęło ono formę dość poważnych manifestów politycznych. I to wszystko na tle barw narodowych.

Przy okazji, z rozrzewnieniem można spojrzeć na ceny tych najtańszych... To se ne wrati. Łza w oku się kręci... Mnie niestety, od... dymu tytoniowego. Ale to nie przeszkadzało mi w tego rodzaju obserwowaniu znikającej rzeczywistości - kto inny palił, kto inny archiwizował.
















"Kto inny palił, kto inny archiwizował" - to zabrzmiało tak jak Light of Your Cigar. Ciągnący się przepięknie utwór polskiej grupy Millenium, niczym papierosowy dym w kawiarnianym kącie...





piątek, 03 grudnia 2010, slawnw

Polecane wpisy