Wapniak na świat spogląda
Blog > Komentarze do wpisu

Polska jest najważniejsza



Wielka polityka na moim blogu? No nie zupełnie. Inni lepiej się w tym rozeznają, chociażby komentująca tu od czasu do czasu Marzatela.
Jednak zainteresowała mnie jedna kwestia w związku z nowo powstałym ugrupowaniem politycznym - Polska Jest Najważniejsza. Z jednej z "trójkowych" audycji, taktującej o zawiłościach i pułapkach naszego języka ojczystego, dowiedziałem się jednak że ten nowy klub najbardziej namieszał właśnie ze względu na swoją nazwę. Składa się ona bowiem nie jak to zwykle bywa z rzeczowników, lub rzeczownika i przymiotnika, ale ma formę zdania. I tu pojawia się problem dla komentatorów naszej sceny politycznej, którzy czasami kombinują z odmianą tej nazwy, a jak zostało powiedziane w audycji: nie odmienia się zdania w zadaniu. Jedyną sensowną radą jest dodanie przed nazwą właściwą słów: stowarzyszenie, klub, ugrupowanie lub też posługiwać się skrótowcem.

Czy kolejne ugrupowanie coś zmieni? Moim zdaniem, dalej będzie tak jak zwykle... Dajmy się jednak wypowiedzieć w tym temacie Bukartykowi i jego Sekcji (przywołanemu wczoraj w komentarzach).

Bukartyk & Sekcja - I tak dalej





Samo wyjaśnienie zawiłości językowych w związku z podjętym wcześniej wątkiem nie byłoby warte siedzenia przed ekranem komputera, ale zastanowiło mnie przy okazji parcia Gdyni w chęci posiadania własnego lotniska cywilnego ("z mozołem przygotowywany od lat projekt inwestycyjny"), czy rzeczywiście w tym przypadku "Polska jest najważniejsza"? Czy jednak może realizuje się w tym przypadku bardziej swoje prywatne ambicje za 100 mln zł. wysupłane z budżetu miasta (tu art.)? W czasach Wolnego Miasta Gdańsk dublowanie portów miało swój sens, ale teraz...? Argumentacja w celu uspokojenia Gdańska, że Gdynia nie chce konkurować z Rębiechowem: "Budujemy mały terminal, skrojony na nasze możliwości i potrzeby", brzmi jak słowa żywcem wyjęte z filmu. Wygląda mi na to, że "to jest lotnisko na miarę naszych możliwości. My tym lotniskiem otwieramy oczy niedowiarkom! Mówimy: to jest nasze lotnisko, przez nas zrobione i to nie jest nasze ostatnie słowo!".
Jakie będzie to "kolejne słowo" - przyszłość pokaże.


niedziela, 19 grudnia 2010, slawnw

Polecane wpisy

Komentarze
marzatela
2010/12/19 16:00:18
Komentuję od czasu do czasu, ale czytam RSS-em zawsze :)
PJN na roboczo określa się często po prostu: Kluzikowcy. Tak na marginesie - to o stojacej na czele tego ugrupowania Joannie Kluzik-Rostkowskiej mówi się często Kluzikowa, co moim zdaniem jest błędem. Po zawarciu małżeństwa do nazwiska panieńskiego można dodać nazwisko męża - jako drugie. Skoro więc Kluzik to nazwisko panieńskie posłanki - to określenie Kluzikowa pasowałoby raczej do żony Kluzika, a do jego córki - Kluzikówna.
Osobiście nie lubię takiej odmiany, powoli zresztą zanika w naszym języku.

Kwestia lotniska - to temat poważny. Odpowiem Ci wkrótce notką na moim gdańskim blogu.
-
marzatela
2010/12/21 08:32:18
Mój głos na temat lotniska znajdziesz tu:
Metropolia trójmiejska czy 3 miasta?
-
2010/12/21 21:27:26
Już lecę... ;)